Logo Polskiego Radia
Jedynka
Piotr Grabka 25.08.2012

Muzyka klezmerska w sam raz na dobrą imprezę

W sobotę rusza IX Festiwal Kultury Żydowskiej "Warszawa Singera". Na bogaty program tego niezwykłego wydarzenia składać będą się m.in. dwa koncerty zespołu Klezmafour, nazywanego wielką nadzieją muzyki klezmerskiej.
Zespół KlezmafourZespół Klezmafourwww.robertkruk.com
Posłuchaj
  • Klezmafour w Jedynce
Czytaj także

Historia zespołu zaczęła się w 1999 roku. Początkowo tworzyło go czterech muzyków i stąd właśnie wzięła się nazwa "Klezmafour". W 2007 dołączył do nich perkusista Tomasz "Harry" Waldowski, ale mimo to dotychczasowa nazwa została zachowana.

- Akurat wtedy zdobyliśmy pierwszą nagrodę na Festiwalu "Nowa Tradycja". Powoli zaczynaliśmy być coraz bardziej znani i postanowiliśmy, że pozostaniemy "Klezmafour" - tłumaczył w "Sygnałach Dnia" Gabriel Tomczuk, kontrabasista.

Zespół ma na swoim koncie wiele innych wyróżnień, w tym międzynarodowych. W 2011 roku Kelzmafour, jako pierwszy polski zespół klezmerski, byli z trasą koncertową w USA.

Ich muzykę cechuje duża żywiołowość, dobrze widoczna zwłaszcza na żywo. "To istny huragan" - można przeczytać o koncertach zespołu.

- Do dziś często panuje mylne przekonanie, że muzyka klezmerska to coś smutnego, coś gotyckiego i podniosłego. A tak naprawdę jest to muzyka, przy której człowiek powinien się bawić i my chcemy to pokazywać - mówił Gabriel Tomczuk.

- Chasydzi np. bawią się przy muzyce. Towarzyszy temu silny element zaangażowania emocji w śpiew i resztę wykonania. Staramy się kreować w szerszym pojęciu to, że muzyka klezmerka może być niezłą ścieżką dźwiękową do dobrej imprezy - dodał Tomasz "Harry" Waldowski.

Na Festiwalu "Warszawa Singera" Klezmafour wystąpi po trzyletniej przerwie. Pierwszy z dwóch koncertów odbędzie się w sobotę w klubie "La Playa". Wstęp wolny.

Posłuchaj całej rozmowy Daniela Wydrycha z członkami zespołu.

pg