Jedynka
Andrzej Gralewski
06.11.2012
Filmowcy wyrzucają pieniądze w błoto
Wiadomo od dawna, że Amerykanie kręcą filmy za drogo. Amerykańskie filmy kręcone w Europie są o połowę tańsze.
Sławomir Idziak w studiu radiowej JedynkiWojciech Kusiński/PR
Posłuchaj
-
Sławomir Idziak o kręceniu filmów
Czytaj także
- Kręciłem filmy w różnych krajach i wiem, że nikt nie studiuje tych różnic, a są bardzo dobre pomysły na spore oszczędności - mówi Sławomir Idziak, światowej sławy operator filmowy, mianowany do Oscara za zdjęcia do filmu "Helikopter w ogniu". Kręcił filmy z najwybitniejszymi reżyserami.
Sławomir Idziak i Joanna Sławińska
Operator zwraca uwagę, że kompletnie nie wykorzystuje się choćby możliwości montażu już na planie filmowym. – W tej chwili są możliwości, żeby równolegle kręcić i montować film - mówi w radiowej Jedynce. Podkreśla też, że dobry film nie musi być drogi. Podstawą jest oczywiście scenariusz, choć z dobrych scenariuszy powstają złe filmy, a z marnych scenariuszy można nakręcić dobre filmy.
Sławomir Idziak prowadzi warsztaty dla młodych filmowców. Proponuje im, żeby za pomocą powszechnie dostępnego sprzętu kręcili filmu "na brudno". Previs, bo tak to się nazywa (ang. previsualization - prewizualizacja) byłby łatwy do oceny, a jednocześnie byłaby podstawa do szukania pieniędzy na film.
Posłuchaj całej rozmowy Joanny Sławińskiej ze Sławomirem Idziakiem, w której operator precyzyjnie wyjaśnia dlaczego filmy są za drogie i w jaki sposób marnuje się pieniądze na planie.
(ag)