Od niewinnego żartu - do tragedii. Od nagłówków radosnych - po smutne. Na początku tygodnia Wielką Brytanię obiegła radosna wiadomość: Kate Middleton będzie miała potomka.
Potem głośno zrobiło się o żarcie dwóch australijskich prezenterów, którzy nabrali pielęgniarkę księżnej podszywając się pod królową i jej męża. Tyle, że epilog był tragiczny: kobieta popełniła samobójstwo. Brytyjczycy nie mogą otrząsnąć się z szoku.
Dr Mariusz Affek powiedział w radiowej Jedynce, że pielęgniarka była pochodzenia hiszpańskiego, dlatego mogła nie odróżnić akcentów i dlatego dała się nabrać.
- Jest pytanie o zakres działań tychże dziennikarzy, zresztą zostali oni zawieszani w swoich czynnościach zawodowych po tym fakcie – tłumaczył.
Jego zdaniem rodzina królewska w Wielkiej Brytanii znajduje się pod szczególną presją mediów, gdyż jest ona uważana za szczególny wzorzec monarchii.
- Jest tendencja ze strony mediów i dziennikarzy, żeby wchodzić jak najgłębiej w kulisy tradycji, pewnego przywiązania do przeszłości i równocześnie żeby można było zaspokajać ciekawość ze strony odbiorców – podsumował dr Mariusz Affek.