Pierwsza w stanie wojennym audycja konspiracyjnej rozgłośni Radio Solidarność została nadana 12 kwietnia 1982 roku.
Twórca stacji Zbigniew Romaszewski powiedział w radiowej Jedynce ("Sygnały dnia"), że jednym z powodów zorganizowania radia była presja stanu wojennego. Przewidywano, że w drugi dzień świąt Wielkiej Nocy władze rozpuszczą do domów swoje siły porządkowe. Słabsza kontrola służb umożliwiła nadawanie programów.
- Trzeba było powiadomić ludność, że będziemy nadawać. W związku z tym w Wielki Piątek była prowadzona szeroka akcja ulotkowa informująca, że 12 kwietnia o godzinie 8, czy też 9 zostanie nadana audycja Radia Solidarność na falach ultrakrótkich – tłumaczył.
Organizatorzy radia poprosili słuchaczy, by ci, którzy odbierają go dobrze, trzy razy włączyli i wyłączyli światła, dwa razy ci, którzy mają problemy z odbiorem programu, a tam, gdzie audycja jest ledwie słyszalna jeden raz.
Zbigniew Romaszewski wspominał, że twórcy radia prawie popłakali się ze zruszenia, gdy zobaczyli, że cała Warszawa miga światłami.
Sygnałem radia były dźwięki z konspiracyjnej piosenki z czasów okupowanej Warszawy "Siekiera, motyka".
Zobacz serwis specjalny: Radia Wolności>>>
Zobacz serwis specjalny: STAN WOJENNY>>>
(pp)