"Babi Jar, należy chronić, a nie narażać na jawną przemoc"
"Trwa potężny atak rakietowy. Jeden z pocisków trafił w miejsce, gdzie znajduje się kompleks pamięci Babi Jar. Ci barbarzyńcy po raz kolejny mordują ofiary Holocaustu" – napisał w mediach społecznościowych szef kancelarii ukraińskiego prezydenta Andrij Jermak.
Celem rosyjskiego ostrzału była wieża telewizyjna zlokalizowana niedaleko Babiego Jaru. Ofiarami ataku były osoby cywilne, które znajdowały się wówczas niedaleko obiektu.
Wydarzenia z 1 marca 2022 roku spotkały się z reakcją izraelskiego Instytutu Pamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu Yad Vashem: "Zdecydowanie potępiamy śmiertelny, rosyjski atak na okolice kompleksu pamięci Babi Jar. Wzywamy społeczność międzynarodową do podjęcia wspólnych działań w celu ochrony ludności cywilnej, a także tych historycznych miejsc, których wartość dla badań, edukacji i upamiętniania Holocaustu jest niezastąpiona. Święte miejsca takie jak Babi Jar, należy chronić, a nie narażać na jawną przemoc" – można przeczytać w oświadczeniu instytucji opublikowanym na portalu Facebook.
Głos w tej sprawie zabrała także organizacja American Jewish Committee, która zajmuje się obroną praw Żydów poza granicami Stanów Zjednoczonych: "Jeszcze niecały tydzień temu Władimir Putin mówił, że chce »denazyfikacji« Ukrainy, a teraz zrzuca bomby na kompleks pamięci Babi Jar, gdzie w czasie II wojny światowej rozstrzelano dziesiątki tysięcy Żydów. Rosyjska agresja musi zostać powstrzymana" – taki wpis zamieściła placówka na portalu Twitter.
Rosyjski atak na Babi Jar w ostrych słowach skomentowało również w mediach społecznościowych Państwowe Muzeum Auschwitz-Bierkenau w Oświęcimiu: "Trudno oczekiwać od rosyjskiej armii szacunku do zmarłych, jeżeli nawet nie jest ona w stanie uszanować ludzkiego życia".
Babi Jar jako jeden z najstraszniejszych symboli Holocaustu
Po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej 22 czerwca 1941 roku podążający w głąb ZSRR Wehrmacht i posuwające się za nim nazistowskie grupy operacyjne - tak zwane Einsatzgruppen - dokonywały licznych zbrodni na miejscowej ludności żydowskiej. Wojska postępowały według – wydanego 13 maja 1941 roku za zgodą Adolfa Hitlera - rozkazu o "Jurysdykcji Barbarossa". Regulował on kwestie związane ze stosunkiem niemieckich wojsk do ludności cywilnej okupowanych ziem ZSRR. Przewidywał m.in. szerokie zastosowanie odpowiedzialności zbiorowej, a nazistowskim żołnierzom zapewniał daleko idącą bezkarność.
Zobacz także: Operacja "Barbarossa" - starcie tyranów
Rosja zbombardowała Kijów. Wcześniej zrobił to Hitler. Zobacz zdjęcia z 1941 roku
Armia III Rzeszy dotarła do Kijowa 19 września 1941 roku. Kilka dni później w centrum stolicy radzieckiej Ukrainy doszło do serii wybuchów prawdopodobnie wywołanych przez pozostałych w mieście funkcjonariuszy NKWD. Zginęło wówczas kilkuset niemieckich żołnierzy, a wiele zajętych przez okupanta budynków zostało zniszczonych.
Odpowiedzialnością za zajścia obarczono Żydów. Pod koniec miesiąca w całym mieście pojawiły się liczne obwieszczenia w języku niemieckim, ukraińskim i rosyjskim. Informowały one mieszkańców, że 29 września do godziny 8 rano wszyscy Żydzi z Kijowa i okolic mają się stawić – pod groźbą śmierci – na rogu ulicy Mielnikowej. Przybysze muszą zabrać ze sobą wszystkie swoje dokumenty, pieniądze i kosztowności, a także ciepłą odzież i bieliznę pościelową.
Wybór tej konkretnej daty nie był przypadkowy – 30 września 1941 roku wypadało bowiem Jom Kippur, czyli jedno z najważniejszych żydowskich świąt religijnych.
Kolejne masowe egzekucje i zacieranie śladów
German Death Camps - zobacz serwis edukacyjno-społeczny
Rankiem 29 września Żydzi zaczęli się gromadzić w wyznaczonym przez Niemców miejscu, myśląc, że zostaną wysiedleni z miasta. Nazistowscy funkcjonariusze poprowadzili ich następnie do głębokiego wąwozu zwanego Babim Jarem, który znajdował się pod Kijowem (obecnie leży w granicach miasta). Po dotarciu na miejsce okupanci odebrali Żydom cały dobytek, a następnie zamordowali ich, strzelając z broni maszynowej.
Egzekucje trwały dwa dni, a według szacunków śmierć poniosło wówczas blisko 34 tysiące ludzi - głównie kobiet, dzieci i osób starszych. Kolejne masowe rozstrzeliwania miały miejsce w pierwszej połowie listopada – w tamtym okresie naziści zamordowali około 17 tysięcy Żydów.
Adolf Hitler zapowiada eksterminację Żydów – zlekceważone słowa
W 1942 roku w pobliżu miejsca kaźni w Babim Jarze Niemcy utworzyli obóz koncentracyjny. Od połowy roku więźniowie byli zmuszani przez nazistów do wykopywania ciał ofiar egzekucji z jesieni 1941 roku i palenia ich szczątków na stosach. Działania te prowadzone były w ramach "akcji 1005", która miała na celu zatarcie śladów zbrodni popełnionych przez Niemców w Europie Wschodniej i Środkowej.
Obóz został wyzwolony przez Armię Czerwoną 6 listopada 1943 roku. Do tego czasu żołnierze III Rzeszy zamordowali w nim około 30 tysięcy osób. Szacuje się, że do końca wojny na terenie Babiego Jaru zginęło od 70 do nawet 150 tysięcy ludzi.
jb/im