Logo Polskiego Radia
Trójka
Ula Czerny 13.03.2012

Bajkowe miasta. Taką Polskę widział tylko Brytyjczyk

- To była podróż mojego życia - twierdzi Gerald Howson. Fotograf, dziś starszy pan, w 1959 roku uchwycił znikający klimat Krakowa, Warszawy i Lublina. Zobacz te zdjęcia.
Lublin w obiektywie Geralda HowsonaLublin w obiektywie Geralda Howsonamat.prasowe
Galeria Posłuchaj
  • Zdjęcia Geralda Howsona wracają do Lublina

Nie mówił ani słowa po polsku, ale Polaków fotografował z bliska. Zdjęcia Geralda Howsona z Wschodniej Polski po raz pierwszy pokazuje lubelska Galeria NN.

- Patrzy inaczej niż fotografujący wówczas Polacy. Zauważa egzotykę powojennej Polski, z tragiczną historią wyrytą zmarszczkami na twarzach jej mieszkańców - pisze kurator wystawy Bogdan Frymorgen, który ze zdjęciami Howsona zetknął się przypadkowo.

Fotografa, dziś już starszego pana, poznał na londyńskim przyjęciu. Howson działał w Polsce na zlecenie jednego z brytyjskich magazynów, jednak przywiezione przez niego zdjęcia okazały się wtedy dla wydawcy "zbyt szorstkie i depresyjne".

/

Frymorgen otrzymał od Howsona mnóstwo negatywów. - W tym momencie zdałem sobie sprawę, że stoję wobec bardzo ważnego archiwum. Niewiele myśląc zabrałem ten skarb do domu - opowiada kurator wystawy ""Lajkarz z Londynu" w "Radiowym Domu Kultury".

Wywołane zdjęcia ukazały Lublin, który zatrzymał się w czasie. Howson fotografował sporo miejskich kościołów: siostry zakonne w długich habitach i żebraków siedzących na schodach świątyni.

- Fotografował bardzo wcześnie rano. Ten Lublin jest zamglony, na place zjeżdżają się drabiniaste wozy, pojawiają się pierwsi sprzedawcy owoców i warzyw - opowiada Frymorgen - Miał w plecaku tylko wysłużoną Leicę, maleńką przenośną ciemnię. Odbył, jak do dziś uważa, podróż swojego życia.

W tej chwili sporo galerii prezentuje archiwalną, polską fotografię. Warto wyróżnić projekt "Foto-soc-dizajn" w warszawskiej galerii Asymetria, o którym w "Radiowym Domu Kultury" opowiadaliśmy niedawno.


usc