Szkoły, szpitale i urzędy mogą być termomodernizowane za pieniądze ze sprzedaży uprawnień do emisji dwutlenku węgla. Do wydania jest osiemdziesiąt milionów euro. Najważniejszym partnerem Polski w handlu emisjami jest Japonia. Pieniądze wpływają na specjalne subkonto Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Na czym polega sprzedaż uprawnień, skąd w Polsce tak duże nadwyżki i kto może ubiegać się o dotacje, sprawdzała Agnieszka Jas:
Sprzedajemy uprawnienia do emisji dwutlenku węgla krajom, którym nie udało się wystarczająco zredukować emisji. Państwa te muszą kupować uprawnienia, aby spełnić ONZ-towskie zobowiązania przyjęte w protokole z Kioto. Polska od 1989 roku zredukowała emisję o prawie trzydzieści procent, podczas gdy w protokole zapisano tylko sześć procent – mówi Dorota Zawadzka-Stępniak z Ministerstwa Środowiska.
Dorota Zawadzka-Stępniak: - Cała nadwyżka jest własnością skarbu państwa i jest ona w tym momencie sprzedawana. Jest ona bardzo duża. Posiadamy prawie pięćset milionów tych jednostek. Jedna jednostka emisji to jedna tona dwutlenku węgla.
Pieniądze zgromadzone na specjalnym koncie mogą być wydawane między innymi na termomodernizację budynków użyteczności publicznej – wyjaśnia Witold Retke z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Witold Retke: - W zakres przedsięwzięcia termomodernizacyjnego, które będzie dofinansowywane ze środków Narodowego Funduszu, wejdą takie elementy jak: generalne ocieplenie przegród w budynku, wymiana okien i drzwi na efektywniejsze energetycznie, mające niższą przepuszczalność ciepła, poprawa efektywności wykorzystania energii elektrycznej, czyli wymiana systemu obiegu powietrza, klimatyzacji czy też wymiana oświetlenia na energooszczędne.
Dorota Zawadzka-Stępniak: - Koszt inwestycji nie może być jednak mniejszy niż dziesięć milionów złotych. Zależało nam na wybraniu na przykład termomodernizacji szkoły, szpitala, przedszkola w ramach jednej gminy bądź związku gmin.
Witold Retke: - O dofinansowanie można się starać także na projekty związane z odnawialnymi źródłami energii. Jest możliwość skorzystania z dofinansowania dla opracowania całej koncepcji przedsięwzięcia, włącznie z projektami budowlanymi, oceną oddziaływania na środowisko. Przy czym będzie to dokonywane w ramach pomocy de minimis, co oznacza, że jest pewien limit dofinansowania w tego rodzaju pomocy, którą podmiot może otrzymać w ciągu trzech lat.
Pieniądze można przeznaczyć również na realizację inwestycji, chociażby biogazowni. Kolejna, ostatnia grupa przedsięwzięć to budowa i przebudowa sieci elektroenergetycznych – mówi Monika Marks z WWF Polska.
Monika Marks: - Tak, aby mogły być podłączane do odnawialnych źródeł energii. Na razie, zwłaszcza z energetyką wiatrową, problemy są takie, że można je wszędzie budować, ale ograniczone są możliwości podłączania ich do sieci i realnego wykorzystania energii odnawialnej. Toteż przebudowa jest tutaj sprawą kluczową.
Pieniądze z handlu emisjami mogą być przeznaczone tylko na projekty środowiskowe. Umowy mamy podpisane z: Hiszpanią, Irlandią i Japonią.
18-10-2010 06:23 3'17