- Nie zastanawiałem się nad tym, jaki sukces ta książka odniesie, myślałem, że nikt nie będzie jej czytał. Kiedy się ukazała, najpierw zacząłem dostawać listy od lekarzy, szczególnie onkologów. Pisali, że powieść im pomogła, ktoś kupił 10 egzemplarzy, żeby rozdać kolegom - wspomina pisarz. Potem, jak mówi, zaczęły do niego przychodzić wiadomości od ludzi, którzy zmagali się ze śmiertelną chorobą kogoś bliskiego. - Pisali, że kupili chorym moją książkę. Najpierw odpisywałem: nie, nie róbcie tego, przeciez Oskar na końcu umiera! Ale potem zdałem sobie sprawę, że to nieważne, ważne jest, jak żyje - mówi Schmitt.
Pisarz opowiada też o pewnym poruszającym liście od 17-letniego chłopaka chorego na białaczkę. Jego dziewczyna, posługując się książką "Oskar i pani Róża", zastawiła na niego pewną pułapkę... Więcej w audycji.
Z nagrania dowiecie się także, z jakiego powodu Schmitt od dzieciństwa uważał za stan normalny chorobę, a nie dobre zdrowie; w jakim sensie czuje się trochę Polakiem i co skłoniło go do napisania najnowszej powieści "Człowiek, który widział więcej", w której pyta o powody fanatyzmu religijnego rodzącego terroryzm.
***
Tytuł audycji: Kulturalna Jedynka
Prowadzi: Magda Mikołajczuk
Gość: Eric-Emmanuel Schmitt (pisarz, dramaturg, eseista)
Data: 30.10.2017
Godzina emisji: 14.35
mg/ag