Logo Polskiego Radia
Dwójka
Monika Gigier 08.02.2024

Antek z akordeonem. Polacy w Brazylii odc. 4

Antonio Golenia (ur. 1959) i jego żona Teresa Golenia z d. Rusinek mieszkają w II kolonii k. Mallet, położonej wśród malowniczych wzgórz. W tym odcinku mini cyklu "Polacy w Brazylii" usłyszymy co nieco o polskich tańcach popularnych wśród kolonistów - złodzieju, lusterku, krzesełku, mietlarzu, kapelusiku. Będzie także o tym, jak wyglądało winszowanie na dzień świętego patrona.

 Pan Antonio, przedstawiający się po prostu jako "Antek" grał na akordeonie w zespole "Varsovia", siedmioosobowej kapeli ogrywającej okoliczne wesela i zabawy. Miał kiedyś szansę pojechać do Polski, ale jak sam mówił "zabrakło mu kuraży (odwagi - przyp. red.), żeby wsiąść na awiona (samolotu - przyp.red)". Teraz, jakby mógł toby pojechał. Co by chciał zobaczyć? Trudny wybór.

- Urodziłem się 59. roku. Zawsze mieszkałem tu, na kolonii. Mój ojciec to był Eduardo, a matka – Jewka. Ewa. Jej matka to była z Polski. Nie wiem z jakiej części Polski! Pamiętam tylko, że przyjechały. Bo mój pradziadek to był na wojnie. I przyjechały okrętem tu, do Brazylii.

Antonio Golenia Antonio Golenia

Antonio Golenia opowiada o mieszkańcach II kolonii k. Mallet. Tu mieszkają sami Polacy. Jest kilku Ukraińców, ale oni bardziej w górach. A polskich rodzin, to „uuu”! Druga, trzecia, czwarta kolonia – wymienia nasz bohater.

- Grałem na gaicie. Teraz nie gram, bo moja mama umarła. A my mamy takie kustomy – do roku czasu nie gramy. Mama zmarła w maju. To pół roku minęło – tłumaczy pan Antonio.

Kiedyś dwóch ich grało na gaicie – pan Antek i kolega. Co chwila zapraszali ich na wesela. Siedmiu ich było, bo jeszcze bęben, kontrabas, skrzypce… Nazywali się grupa „Varsavia”. Jak tą grupą muzykanci przyjeżdżali na wesele czekała na nich kiełbasa – można było się najeść i grać już do wieczora.

- Jak my wesele gralim, to najwięcej marszinia, co ludzie przychodzą. A jak później danza się zaczyna, to walca, muzykę polskie i brazylijskie do kupy – wspomina Antonio Golenia. – A tańce… złodzieja, krzesełko, lusterko. Mietlarz był. Kapelusik. – opowiada i dokładnie opisuje tańce.


Antonio Golenia wspominał także specyficzny zwyczaj „winszowania na patrona”. Między innymi na Antoniego, Piotra i Pawła czy na Jana muzykanci szli do gospodarza-solenizanta z takimi życzeniami:

Przyszła obrona i mówiła, że dzisiaj Twojego patrona
Zakwitły wszystkie drzewa i w niebie korona
O, dzisiaj Wam winszujemy, życzym szczęścia, zdrowa, pieniędzy, chleba
I czego najwięcej Wam potrzeba!

 

***

Tytuł audycji: Źródła 

Prowadziła: Magdalena Tejchma

Data emisji: 8.02.2024

Godzina emisji: 15.15