Czwórka
Apolonia Cichocka
22.12.2017
"Kevin sam w domu". Komedia jak filozoficzna przypowieść
- Mimo pewnych mankamentów, na przykład scenariuszowych, "Kevin sam w domu" świetnie sobie radzi wśród widzów, także w Polsce - ocenia krytyk filmowy, Kuba Koisz.
Posłuchaj
-
Za co kochamy "Kevina"? (Stacja Kultura/Czwórka)
Czytaj także
Film, który dziś jest częścią bożonarodzeniowej tradycji, był kręcony od lutego do połowy maja 1990 roku. Na jego planie użyto sztucznego śniegu, który po zakończeniu zdjęć został podarowany operze w Chicago i był wykorzystywany w przedstawieniach. - "Kevin sam w domu" z jednej strony jest komedią wypełnioną splapstickiem i humorem słownym. Z drugiej działa tak, jak wszystkie świąteczne filmy: przypomina o samotności - dodaje krytyk.
"Kevin sam w domu" znalazł się w Księdze Rekordów Guinnessa za największy box-office dla komedii familijnej na świecie - w sumie zarobił 533.000.000 dolarów.
Na czym polega fenomen tej produkcji? Dlaczego bohaterowie filmu mieli pełne prawo nienawidzieć Bożego Narodzenia? Jak po latach swój udział w filmie wspomina odtwórca tytułowej roli - Macaulay Culkin? Zapraszamy do wysłuchania materiału Kai Zemły.
***
Tytuł audycji: Stacja Kultura
Prowadzi: Kasia Dydo
Data emisji: 22.12.2017
Godzina emisji: 11.45
kul/kd