Tomasz Lach, syn Zofii Komedy-Trzcińskiej i pasierb Krzysztofa Komedy, w książce "Ostatni tacy przyjaciele. Komeda. Hłasko. Niziński" opowiada o trzech artystach, którzy chcieli zdobyć sławę, pieniądze i Hollywood. To książka o przyjaciołach w USA z tłem w postaci filmowego świata Los Angeles lat 60. I choć w tytule nie pojawia się nazwisko Romana Polańskiego, to jego postać jest tu bardzo istotna.
- Marek Niziński pozostaje w Polsce najmniej kojarzony, bo wyjechał z kraju jako nastolatek; nie zrobił też kariery w dosłownym znaczeniu, ale był znakomitym artystą - opowiada Tomasz Lach. - Zresztą tej trójki tylko Komeda zrobił prawdziwą karierę w Hollywood. Hłasko przegrał, bo okazało się, że nie potrafi napisać scenariusza... miał pisać teksty do mydlanych oper dla CBS, ale po 2 tygodniach zrezygnował - opowiada gość Czwórki. Tomasz Lach uważa, że najlepiej postać Hłaski opisują słowa Polańskiego: "był prawdziwym artystą, którego niesie dusza, a nie konieczność".
- W Stanach tych trzech przyjaciół dzielił poziom ekonomiczny - mówi gość Kasi Dydo i Kuby Kukli. - Komeda świetnie wywiązał się z kontraktu i wiadomo było, że jest gwiazdą. Hłasce się to nie udało, a Niziński pełnił funkcje pomocnicze w tym środowisku - dodaje.
Książka Tomasza Lacha powstała na podstawie licznych rozmów autora z Zofią Komedową i Ewą Krzyżanowską, matką Marka Nizińskiego. Autor nie unika trudnych wydarzeń z życia tej trójki, która wyjechała do Stanów, by żyć pięknie. Pisze o pijaństwie, romansach i lekach nasennych. Pokazuje rządzący się bezwzględnymi, komercyjnymi i purytańskimi zasadami świat artystów Ameryki końca lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku.
Zapraszamy do wysłuchania załączonej rozmowy z autorem z audycji "Stacja Kultura".
Tomasz Lach
(pj)