Czwórka
Paulina Jakubowska
22.05.2013
"Zaślepiona" - polski debiut w Anglii
Kasię Klimkiewicz można nazwać szczęściarą. Została zauważona przez angielską producentkę filmową i zaproszona do wyreżyserowania filmu "Zaślepiona”.
Kadr z filmu "Zaślepiona"mat.pras.
Posłuchaj
-
Kasia Klimkiewicz opowiada o swoim debiucie filmowym "Zaślepiona" (Stacja Kultura/Czwórka)
Czytaj także
- Ktoś mnie dostrzegł i zaprosił do współpracy. Pokazywałam swoj krótki metraż "Hanoi - Warszawa" na festiwalu w Anglii - opowiada gość Czwórki. - Zwróciła się do mnie producentka i powiedziała: "bardzo chcę z Tobą pracować". Początkowo myślałam, że to jakiś żart. Ktoś we mnie bardzo wierzył i tak to się zaczęło - dodaje.
Katarzyna Klimkiewicz docenia szansę jaką dostała, choć przyznaje, że czasem brakowało jej polskiej elastyczności. W Anglii obowiązywał ścisły podział obowiązków: reżyser, producent, scenarzysta. - Myślę, że byłam szczęściarą, ale trochę też na to zapracowałam - mówi w Czwórce.
"Zaślepiona" to historia o kobiecie, której wyrwano przysłowiowy dywan spod nóg, co dla Polaków brzmi dziwnie, ale takimi słowami producentka opisała ten film proponując Kasi jego reżyserię.
- To jest historia o kobiecie, która jest spełniona w życiu, jest zadowolona ze swej pozycji zawodowej, projektuje samoloty. Równolegle w jej życiu pojawia się młody chłopak, z którym nawiązuje romans - opowiada reżyserka. - Wtedy pojawiaj się problemy i podejrzenia.
Kasia Klimkiewicz dostrzega również drugie dno w tej opowieści - jak można interpretować ten film i jak układała się współpraca Polki z angielskimi aktorami dowiesz się słuchając załaczonej rozmowy Kasi Dydo z Kasią Klimkiewicz, w "Stacji Kultura".
Premiera filmu "Zaślepiona" odbędzie się 24 maja.
(pj)