Czwórka
Marek Dziadukiewicz
08.02.2011
Najgorsze minęło
Robert Kubica został wybudzony ze śpiączki. Uśmiecha się, przyjmuje gości. Myśli o rehabilitacji.
Robert Kubicafot. PAP/EPA
Przegląd Sportowy: Dopiero wczoraj okazało się jak poważny był stan Polaka, który w niedzielę miał wypadek na trasie rajdu samochodowego. Kubica stracił kilka litrów krwi, był w stanie krytycznym. Poniedziałek przyniósł uspokajające wieści co do jego życia. Kiedy nasz jedynak w Formule 1 odzyska pełną sprawność?
W chili obecnej nikt nie jest w stanie precyzyjnie odpowiedzieć na to pytanie. Wszystko zależeć będzie od tego jak szybko dłoń będzie się goić i czy uszkodzeniu uległy tylko mięśnie, czy może polski kierowca zmagać się będzie także z rehabilitacją uszkodzonych nerwów. Lekarze Kubicy są bardzo ostrożni w prognozach. Na razie całą swoją uwagę skupiają na pacjencie i martwią się o stan płuc Polaka. "Chociaż nie było żadnych poważnych obrażeń, to jednak krwotok wewnętrzny zrobił swoje. Obawiamy się także zakażenia wynikającego z transfuzji krwi." powiedział profesor Rossello.
Polak przebywa nadal na oddziale intensywnej terapii, gdzie z pewnością spędzi co najmniej jeszcze jedną dobę. Gdy stan zdrowia Kubicy zostanie ustabilizowany Roberta czekają kolejne operacje: łokcia, barku, kości ramiennej i nogi, która złamana jest na odcinku kości piszczelowej i strzałkowej. Najbliższe 3-4 miesiące Robert Kubica będzie musiał poświęcić więc na leczenie. Po tym okresie rozpocznie się żmudna rehabilitacja, która potrwa około 10-12 miesięcy.
Marek Dziadukiewicz