Trójka
Ewa Dryhusz
27.08.2012
Aleksandra Kuls: Ważna jest moja wizja
- Muszę mieć w sobie dużo siły, żeby wykonywać taki koncert. Nie mogę właściwie całkowicie zdać się na dyrygenta, z jakiegoś powodu stoję tam na środku sceny i muszę coś zaproponować - mówiła Aleksandra Kuls, artystka festiwalu "Chopin i jego Europa".
Aleksandra Kuls. Fot. archiwum NIFCarchiwum NIFC
Posłuchaj
-
Aleksandra Kuls: Ważna jest moja wizja
Czytaj także
Aleksandra Kuls podkreśla, że każde publiczne wykonanie koncertu, tym bardziej z orkiestrą, to dla niej krok naprzód. - Myślę, że jeszcze bardzo długa droga przede mną. Wciąż, kiedy słucham fragmentów jakiegoś swojego nagrania, mam jeszcze sobie wiele do zarzucenia, czy do zaproponowania nowych rzeczy - mówi młoda skrzypaczka, półfinalistka XIV Międzynarodowego Konkursu Wieniawskiego, laureatka Nagrody Wandy Wiłkomirskiej za najlepsze wykonanie kompozycji K. Szymanowskiego.
- Druga część koncertu jest prosta, melodie nie są jakieś straszliwie wybujałe, a chodzi o intensywność dźwięku i żarliwość w wykonaniu. Słyszałam kilka wykonań i rzeczywiście są bardzo różne: jedne bardziej klasycyzujące, drugie zdecydowanie romantyczne, czasem nawet wybujałe - zauważa Aleksandra Kuls i zdradza, że równie ciekawa jest obserwacja zmienności temp wykonań na przestrzeni kilkudziesięciu lat. Teraz w modzie są te szybsze.
Skrzypaczka opowiadała o codziennej pracy nad techniką gry, a także ćwiczeniem …pewności siebie. Przyznała, że w muzyce najwspanialsze jest to, że horyzont stale się przesuwa i wciąż można dany utwór wykonać lepiej.
W audycji także rozmowa z Michałem Szymanowskim i Michałem Dworzyńskim. Z bohaterami wieczoru rozmawiała Anna Skulska.