Logo Polskiego Radia
polskieradio.pl
Marta Kwasnicka 15.10.2012

Wodę po Układzie Słonecznym rozniósł wiatr słoneczny

Wiemy, że zamarznięta woda jest na Księżycu. Jak tam trafiła? Za wszystkim może stać nasza gwiazda.
Wodę po Układzie Słonecznym rozniósł wiatr słonecznyNASA/JPL.
Wodę po Układzie Słonecznym rozniósł wiatr słoneczny
Wiemy, że zamarznięta woda jest na Księżycu. Jak tam trafiła? Za wszystkim może stać nasza gwiazda.
Takie są wyniki analiz badaczy z University of Michigan, University of Tennessee i Caltech. Woda na Srebrnym Gobie zalega nie tylko w kraterach, gdzie mogłyby ją przynieść asteroidy, ale pokrywa cienką warstewką całą powierzchnię Księżyca.
Właśnie dlatego naukowcy postanowili odkurzyć starą teorię o tym, że wiatr słoneczny zawiera w sobie strumienie zjonizowanych atomów wodoru, czyli protonów. Zdaniem naukowców, to one mogą wchodzić w reakcję z księżycowym tlenem, tworząc cząsteczki wodu i zbliżone budową molekuły hydroksylowe. Potwierdzają to badania próbek księżycowej gleby, przywiezionych przez Apollo.
Ale jeśli woda na Księżycu pochodzi z wiatru słonecznego, to musi być obecna w całym Układzie Słonecznym. Na przykład na asteroidach Westa czy Eros, a nawet na krążącej blisko Słońca planecie Merkury. W dodatku, mając zapas tlenu, można byłoby wyprodukować dowolne ilości wody.

Takie są wyniki analiz badaczy z University of Michigan, University of Tennessee i Caltech. Woda na Srebrnym Globie zalega nie tylko w kraterach, gdzie mogłyby ją przynieść asteroidy, ale pokrywa cienką warstewką całą powierzchnię Księżyca.

Właśnie dlatego naukowcy postanowili wykorzystać znany fakt, że wiatr słoneczny zawiera w sobie strumienie zjonizowanych atomów wodoru, czyli protonów. Zdaniem naukowców, to one mogą wchodzić w reakcję z księżycowym tlenem, tworząc cząsteczki wody i zbliżone budową molekuły hydroksylowe. Potwierdzają to badania próbek księżycowej gleby, przywiezionych przez Apollo.

Ale jeśli woda na Księżycu pochodzi z wiatru słonecznego, to może być obecna w całym Układzie Słonecznym. Na przykład na asteroidach Westa czy Eros, a nawet na krążącej blisko Słońca planecie Merkury, precyzują autorzy badań. W dodatku, mając zapas tlenu, można byłoby wyprodukować dowolne ilości tej niezbędnej substancji.

(ew/io9)