Aplikujesz na Marsa? Może być zbyt zakurzony, by tam zamieszkać
Eksperci ostrzegają tych, którzy złożyli wniosek o bilet na Marsa: budowa kolonii na Czerwonej Planecie może być trudniejsza i bardziej czasochłonna niż sie wydaje. Powód? Kurz marsjański.
W Waszyngtonie zakończył się szczyt "Humans 2 Mars Summit" (Ludzie na Marsa). Prelegenci mówili sporo o marsjańskim kurzu. Twierdzili, że może utrudnić, a nawet uniemożliwić kolonizację planety.
To, oczywiście, zła nowina dla organizacji MarsOne, która od kilku tygodni oferuje możliwość złożenia wniosku o bilet na Marsa. Przelot ma być w jedną stronę, a ci, którzy się załapią, mają zbudować na Marsie nową cywilizację z nowymi prawami i świętami. Jak dotąd wniosek złożył 78 000 osób. Niektóry mogą teraz jednak zmienić zdanie.
Co jest nie tak z marsjańskim kurzem? Jak wyjaśniał Richard Williams, lekarz z NASA, na powierzchni planety unosi się mnóstwo szkodliwych nadchloranów. Podobne związki na Ziemi powodują problemy z tarczycą.
Z kolei Grant Anderson z Paragon Space Development zwrócił uwagę na gips, który także na Marsie stanowi nie lada problem. Curiosity znalazł go tuż pod powierzchnią planety. Nie jest toksyczny, ale przy dłuższym kontakcie może powodować problemy z płucami.
Jeśli dodać do tego obecne tam krzemiany oraz fakt, że drobiny marsjańskiego kurzu, toksycznego, trudno usuwać z kombinezonów (kurz księżycowy sprawił astronautom dużo większy kłopot niż przypuszczano przed misją), to widać wyraźnie, że środowisko na Czerwonej Planecie jest skrajnie niegościnne dla ludzi.
Maleńkie cząstki pyłu będą stanowiły olbrzymi kłopot dla przyszłych kolonistów. Będą osiadały na sprzęcie, ponieważ ten będzie naelektryzowany; będą gromadziły się na filtrach powietrza i w innych miejscach. Technologia musi sobie dopiero poradzić z tym problemem.
W Waszyngtonie zakończył się szczyt "Humans 2 Mars Summit" (Ludzie na Marsa). Prelegenci mówili sporo o marsjańskim kurzu. Twierdzili, że może utrudnić, a nawet uniemożliwić kolonizację planety.
To, oczywiście, zła nowina dla organizacji MarsOne, która od kilku tygodni oferuje możliwość złożenia wniosku o bilet na Marsa. Przelot ma być w jedną stronę, a ci, którzy się załapią, mają zbudować na Marsie nową cywilizację z nowymi prawami i świętami. Jak dotąd wniosek złożył 78 000 osób. Niektóry mogą teraz jednak zmienić zdanie.
Co jest nie tak z marsjańskim kurzem? Jak wyjaśniał Richard Williams, lekarz z NASA, na powierzchni planety unosi się mnóstwo szkodliwych nadchloranów. Podobne związki na Ziemi powodują problemy z tarczycą.
Z kolei Grant Anderson z Paragon Space Development zwrócił uwagę na gips, który także na Marsie stanowi nie lada problem. Curiosity znalazł go tuż pod powierzchnią planety. Nie jest toksyczny, ale przy dłuższym kontakcie może powodować problemy z płucami.
Jeśli dodać do tego obecne tam krzemiany oraz fakt, że drobiny marsjańskiego kurzu, toksycznego, trudno usuwać z kombinezonów (kurz księżycowy sprawił astronautom dużo większy kłopot niż przypuszczano przed misją), to widać wyraźnie, że środowisko na Czerwonej Planecie jest skrajnie niegościnne dla ludzi.
Maleńkie cząstki pyłu będą stanowiły olbrzymi kłopot dla przyszłych kolonistów. Będą osiadały na sprzęcie, ponieważ ten będzie naelektryzowany; będą gromadziły się na filtrach powietrza i w innych miejscach. Technologia musi sobie dopiero poradzić z tym problemem.
(ew/Phys.Org)