Zaczęła od występów w teatrze, jako Rachela u Adama Hanuszkiewicza. Krytyka nie zostawiła na niej suchej nitki. Publiczność była jednak zachwycona.
Ten zachwyt trwa do dziś i jak twierdzi artystka w audycji Portret słowem malowany, publiczność zawsze ją rozpieszczała, co miało przełożenie na jej stosunek do pracy.
Według Anny Retmaniak, o Magdzie Umer nie można rozmawiać nie wypowiadając nazwiska Agnieszki Osieckiej.
- Agnieszka mówiła o nas "wieczne dziewczyny” i mam nadzieję, że nigdy nie wyjdę z tej dziewczyńskości – podkreśla Magda Umer, gość Anny Retmaniak.
Mówiąc o Osieckiej, Magda Umer ciepło wspomina swoją przyjaciółkę. Opowiada o jej lękach, przyzwyczajeniach i tajemnicach.
- Agnieszka uwielbiała ubarwiać swoje życie – mówi Umer. – Nie kryła się z tym nigdy. Już na zawsze historie z jej życia owiane będą nutką tajemniczości i nigdy nie dowiemy się co było prawdą, a co wymyśloną przez Agnieszkę fabułą – uśmiecha się Umer.
Ten naturalny, spontaniczny czasami tajemniczy i liryczny uśmiech Magdy Umer zawsze zauważają jej wielbiciele. Anna Retmaniak podkreśla, że artystka jest postrzegana jako osoba bardzo otwarta i ciepła dla ludzi.
- Taka już jestem - tłumaczy Umer. - Jeżeli zachwycę się twórczością jakiejś osoby, adoruję ją, wyznaję swoje uczucia. Tak było z Agnieszką Osiecką, Jeremim Przyborą czy Andrzejem Poniedzielskim – dodaje artystka.
Według Magdy Umer artyści których wymienia ukształtowali ją życiowo i artystycznie.
ah
Aby wysłuchać materiału, wystarczy kliknąć "Nienaturalnie naturalna Magda Umer" w boksie "Posłuchaj" w ramce po prawej stronie.