Dwójka
Gabriela Skonieczna
31.01.2013
Zwykły polski chłopak zawojował świat
– Ten film jest bardzo ciepło opowiadany, a ludzie potrzebują ciepła, chcą dostać coś miłego od świata – mówił w Dwójce Grzegorz Zariczny, reżyser dokumentu, który zwyciężył na najważniejszym festiwalu kina niezależnego na świecie.
Fragment plakatu filmu "Gwizdek"mat.prasowe
Posłuchaj
-
Rozmowa z Grzegorzem Zaricznym o jego filmie "Gwizdek"
-
Joanna Wnuk-Nazarowa o koncercie NOSPRu na festiwalu "Łańcuch X"
Czytaj także
– Myślę, że ludziom podobało się przede wszystkim to, że jest ot historia zwykłego chłopaka w niezwykłych okolicznościach, starającego się w życiu coś osiągnąć – opowiadał reżyser o odbiorze swojego filmu na amerykańskim festiwalu Sundance. Nagrodzony dokument – "Gwizdek" – pokazuje zbliżającego się do trzydziestki Marcina. Chłopak mieszka w małej miejscowości pod Krakowem. W tygodniu pracuje fizycznie, a w weekendy sędziuje mecze piłkarskie w najniższych ligach. Chce to zmienić: znaleźć lepszą pracę. I dziewczynę.
– Dokument, każdy dokument, przedstawia życie dotykalne. Reżyser poznaje postać, stara się opowiedzieć jak najlepiej, ma jednak ograniczone warunki – właśnie to życie – mówił Grzegorz Zariczny o swoim rozumieniu dokumentu. – Trzeba do bohatera podjeść delikatnie, nie wolno go skrzywdzić.
W "Poranku Dwójki" rozmawialiśmy również z dyrektor Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia Joanną Wnuk-Nazarową.
Audycję prowadził Paweł Sawicki