IAR
Izabela Zabłocka
02.11.2014
Doniecki separatysta straszy: może dojść do wojny NATO z Rosją
Wojna na Ukrainie będzie się tliła jeszcze długo, a ten lokalny konflikt może przerodzić się w otwartą konfrontację zbrojną między Paktem Północnoatlantyckim a Rosją - uważa jeden z przywódców rebeliantów - Aleksandr Kofman.
Separatystycznych wyborów w Donbasie nie uznaje ani Kijów ani świat zachodniPAP/EPA/ALEXANDER ERMOCHENKO
Posłuchaj
-
Separatyści z Donbasu nie liczą na rychły pokój w regionie. W opinii jednego z liderów samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej, wojna na Ukrainie będzie tliła się jeszcze długo. Relacja z Moskwy Macieja Jastrzębskiego/IAR
Czytaj także
Aleksandr Kofman w rozmowie z Polskim Radiem podsumował niedzielne wybory w zbuntowanych regionach wschodniej Ukrainy. W jego opinii, "potwierdzają dążenie mieszkańców tego obszaru do niepodległości”.
Wyraził jednak obawę, że w najbliższym czasie dojdzie do zaostrzenia konfliktu zbrojnego między Donbasem a władzami w Kijowie. - Nie wierzę, że w tym roku zapanuje pokój. Boję się też, że Ameryce uda się wciągnąć Europę i Rosję w globalny konflikt. Mam na myśli wojnę między NATO a Federacją Rosyjską, w której USA pozostaną z boku, a walczyć będziecie wy - dodał w rozmowie z Polskim Radiem.
Wyborów w separatystycznych regionach Ukrainy nie uznaje Unia Europejska. Natomiast Rosja zapowiedziała, że uszanuje ich wynik.
KRYZYS NA UKRAINIE - serwis specjalny >>>
IAR/iz
