- Akcję „Hopp Hjelpen” (Pomoc skoków) zapoczątkowała w niedzielę mistrzyni olimpijska i świata Maren Lundby w mediach społecznościowych
- Dołączyli do niej pozostali członkowie reprezentacji, oferując pomoc w zakupach artykułów spożywczych i w aptekach w miejscach ich zamieszkania
Skoczkowie oferują także pomoc telefoniczną.
- Czujesz się samotnie, napisz do nas i jak się uda, to zadzwonimy do ciebie i pogadamy i o skokach i wszystkim. Chcemy pomóc. To dla nas naturalna narodowa praca społeczna - napisali na profilu reprezentacji na facebooku.
>>>Koronawirus sparaliżował sport: Rooney i Fabiański grzmią, Małysz oddał się lekturze, chińscy piłkarze uciekają z Hiszpanii [NA ŻYWO]<<<
Najpopularniejszy obecnie sportowiec w Norwegii Lundby napisała na kilku portalach społecznościowych: "Chcę pomóc. Potrzebujesz wsparcia, daj znać. Chętnie ci pomogę i przyniosę zakupy do domu”. Zaznaczyła, że chodzi o jej miejsce zamieszkania, czyli gminę Vestre Toten.
- Skoki narciarskie w Norwegii to sport, który rozwija się głównie dzięki armii wolontariuszy i osób pracujących społecznie. Po takim dopingu i wsparciu, jakie otrzymaliśmy w ostatnich latach, teraz chcemy dać coś od nas w zamian. W zaistniałej wyjątkowo trudnej sytuacji jest to zupełnie normalne - powiedział kierownik reprezentacji Norwegii Clas Brede Brathen na antenie kanału telewizji TV2.
kp