Wołodymyr Zełenski powiedział, że rosyjski prezydent chce "utopić Ukrainę we krwi, w tym we krwi swoich żołnierzy". Pytany o przemówienie Władimira Putina ogłaszające mobilizację ukraiński prezydent mówi, że Władimir Putin de facto już od miesiąca wprowadził częściową mobilizację. Jak dodał, była to odpowiedź na braki kadrowe w armii po stratach poniesionych na froncie.
- Wiemy, że zmobilizowali kadetów, którzy nie umieli walczyć. Ci kadeci polegli. Nawet nie zdążyli ukończyć szkół. Przyjechali do nas i zginęli - dodał. Zapowiadane przez Rosję plebiscyty na Ukrainie nazwał pseudoreferendami, których wyników 90 procent państw nie uzna.
Szantaż Putina. "Jutro może zażądać Polski"
W opinii Wołodymyra Zełenskiego Zachód nie powinien poddawać się szantażowi Władimira Putina, zwłaszcza groźbom użycia broni atomowej. - Jutro Putin może na przykład powiedzieć, że oprócz Ukrainy żąda też części Polski, a jeśli nie, to użyje broni atomowej. Nie możemy godzić się na takie kompromisy - podkreślił.
- Ogłaszając częściową mobilizację w Rosji, prezydent tego kraju Władimir Putin przedstawił plan »utylizacji Rosjan« - skomentował z kolei sekretarz ukraińskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO) Ołeksij Daniłow. "Plan Putina »Trójkąt Bermudzki« to kompleksowy program utylizacji Rosjan. Ucieczka od mobilizacji - więzienie - (prywatna organizacja najemnicza) Grupa Wagnera. Dalej - ukraiński front i biała łada" - napisał Daniłow na Twitterze.
Putin ściąga do wojska kryminalistów
Pisząc o białej ładzie, szef RBNiO nawiązał do głośnego reportażu w rosyjskiej telewizji państwowej, w którym opowiadano o rodzinie zabitego na froncie rosyjskiego żołnierza. Za odszkodowanie krewni wojskowego kupili biały samochód marki Łada, którym pochwalili się w telewizji.
W środę władze Rosji ogłosiły rozpoczęcie częściowej mobilizacji, która ma objąć 300 tys. osób. Wcześniej odbywała się jednak tzw. ukryta mobilizacja, w ramach której różnymi środkami zachęcano mężczyzn do podpisania kontraktów z wojskiem. Wśród wysyłanych na front są m.in. więźniowie, których w tym celu wyciąga z zakładów karnych Grupa Wagnera.
Czytaj także:
Zobacz: wicepremier, minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk w Programie 1 Polskiego Radia
ASP