W wyborach uczestniczyło 66,2 procent uprawnionych.
Do wczoraj socjaliści rządzili 24 miastami, po wyborach będą rządzić czterema. Po raz pierwszy w historii hiszpańskiej demokracji stracili poparcie na rzecz Partii Ludowej w Andaluzji, Kastylii La Manchy, Ekstremadurze i Aragonii. Na siedemnaście hiszpańskich regionów jedynie w Asturii byli ugrupowaniem z największą liczbą głosów.
- Rozumiem, że rezultaty mają bezpośredni związek z trwającym kryzysem. Być może nie potrafiliśmy dobrze wytłumaczyć jego przyczyn. Przegraliśmy te wybory - tak na wyborczy wynik socjalistów zareagował premier Jose Luis Zapatero.
Szef rządu podkreślił, że mimo klęski nie zamierza rozpisywać wcześniejszych wyborów parlamentarnych - do konstytucyjnego terminu zostało niespełna 10 miesięcy.
Analizując wyniki wyborów samorządowych można przewidzieć, że w parlamentarnych, po ośmiu latach, do władzy wróci Partia Ludowa.
IAR, aj