Logo Polskiego Radia
PAP
Szymon Gebert 19.06.2012

„Nature”: plagiat premiera. Premier: wina prezydenta

Jeden z bardziej szanowanych magazynów naukowych włączył się w walkę polityczną w Rumunii. Według magazynu „Nature” premier Victor Ponta splagiatował swoją pracę doktorską.
Artykuł na stronie internetowej NatureArtykuł na stronie internetowej "Nature"nature.com

Swoje oskarżenie „Nature” oparło na dokumentach, które dziennikarze mieli pozyskać od rumuńskiego blogera, którego nie opisano z nazwiska. Te miały wskazywać, iż ponad połowa doktoratu obronionego przez Pontę w 2003 roku, była faktycznie pracami dwóch innych prawników.

Ponta obronił się z prawa pisząc o Międzynarodowym Trybunale Karnym.

Rumuńska agencja Agerpres podała informację, że premier Ponta zaprzeczył oskarżeniu i zapowiedział, że jest w stanie poddać swoją pracę „wszelkim sprawdzianom”. Według niego skandal miał zostać wywołany przez jego przeciwnika politycznego, prezydenta Traiana Basescu. - Jedyne czego żałuję to to, że nie wymieniłem cytowanych autorów na dole każdej strony, ale umieściłem ich w bibliografii na końcu pracy - mówił na konferencji prasowej szef rządu. - Jeśli komisja uzna to za błąd, zapłacę za to tytułem doktora - dodał.

Ponta, o czym w swoim artykule „Nature” też wspomina, ledwie zdążył się wykaraskać ze skandalu, jaki wywołał plagiat udowodniony jednemu z jego ministrów. Ioan Mang, który szefował resortowi edukacji, został w związku z tym odwołany. Co ciekawe, Mang był drugim wyborem premiera na to stanowisko, jednak wytypowany przez niego kandydat również był oskarżany o plagiat.

Zobacz galerię DZIEŃ NA ZDJĘCIACH >>>

sg