Nie od razu jednak było wiadomo, że gość "Audycji nr 1" wybierze aktorski fach. Ze względu na brak wiary w siebie Julia Kamińska zamiast do szkoły teatralnej zdawała na germanistykę. - Kompletnie nie wierzyłam w swoje możliwości - przyznaje. - I to chyba było w tym najgorsze, że tak strasznie nie wierzyłam, że może mi się udać, że nawet tego nie spróbowałam.
Przełomowy okazał się rok 2008. Wtedy to Julia Kamińska otrzymała główną rolę w "BrzydUli" - polskiej wersji popularnej kolumbijskiej telenoweli. Dwa lata później aktorka wygrała "Taniec z gwiazdami", a miesięcznik "Forbes" umieścił ją na liście stu najcenniejszych gwiazd polskiego show biznesu.
Czytaj także: Moc przyciągania Jacka Nicholsona >>>
Ostatnio aktorka dołączyła do obsady serialu "Na dobre i na złe". - Moja postać, Zuzanna, jest lekarką więc muszę przyswoić cały medyczny żargon - opowiada. - To jest dla mnie zupełnie nowa materia, nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z tematyką medyczną i szczerze mówiąc, czasami nie rozumiem moich kwestii. Muszę sobie wszystko sprawdzać, żeby być wiarygodną. To dla mnie sporo pracy, ale też duża przyjemność, bo lubię się uczyć nowych rzeczy.
Zobacz: Anny Wendzikowskiej pomysły na życie >>>
Zdobytą na szklanym ekranie popularność aktorka wykorzystuje w działalności charytatywnej. Tym razem została ambasadorką akcji "HighWalk Tatry". Głównym przesłaniem projektu jest propagowanie idei aktywnego spędzania czasu i przełamywania własnych barier, połączone z pomocą potrzebującym. - Jeśli tylko mogę, staram się pomagać innym. Dlatego jeśli tylko idea jest mi bliska, nie waham się by wziąć udział w takiej inicjatywie - mówi Julia Kamińska. - Często też jest tak, że sama wymyślam jakąś akcję i namawiam do pomocy moje koleżanki i kolegów.
Z aktorką w "Audycji nr 1" rozmawiali Michał Migała i Mariusz Infulecki.
(kul/bch)