- To one skupiają, jak soczewka, kulturę danego miejsca. Jeśli pomyślimy o takich rzeczach, jak narodziny dziecka, ślub, kuchnia, a nawet rękodzieło artystyczne, to wszystko są takie dziedziny, nad którymi kobiety w sposób naturalny trzymają pieczę. Jeśli mam mówić o danej kulturze, to znacznie łatwiej mi to zrobić właśnie przez pryzmat kobiet - zwierzyła się Wojciechowska.
PRZECZYTAJ TEŻ: Martyna Wojciechowska: To kobiety strzegą kultury
Martyna Wojciechowska/fot.A.Chmiel
Autorka wielu książek, znana również z licznych telewizyjnych programów, zwierzyła się, że nie przepada za wypadami do gorących krajów. Zdecydowanie preferuje bardziej umiarkowany klimat. - Wychodzę raczej z założenia, że zawsze można się bardziej ubrać, a nie można się bardziej rozebrać. Szczególnie, jeśli do tropików człowiek nie leci po to, żeby leżeć na hamaku i popijać drinki, ale musi pracować i ma jakiś plan do wykonania - powiedziała "Stacji Kultura".
Po licznych eskapadach na krańce świata, Wojciechowska lubi odpoczywać w Polsce. Numerem jeden jest dla niej Szczyrk. - On się zmienia, robi coraz bardziej nowoczesny, ale ma w sobie wciąż pierwiastek klimatu, który pamiętam z ferii zimowych z najmłodszych lat - przyznała. Podróżniczka zdradziła również, że w Bieszczadach była tylko dwa razy, czyli znacznie rzadziej niż w... Etiopii. Planuje jednak jak najszybciej to nadrobić, ponieważ uważa ten region za niezwykle urokliwy.
Zapraszamy do wysłuchania nagrania całego wywiadu, który z Martyną Wojciechowską przeprowadziła Aleksandra Oklińska.
ac/kd