Logo Polskiego Radia
Czwórka
Paulina Jakubowska 30.04.2013

Niepotrzebne rzeczy Nikolasa Roy'a

Katowice Street Art Festival dobiegł końca, ale pozostawił po sobie wiele kolorowych śladów. Na ulicy Pocztowej pusty lokal zajęła dziwaczna maszyna.
Nikolas Roy, Public Painting Machine, Pocztowa 12Nikolas Roy, Public Painting Machine, Pocztowa 12Davido/źr. www.facebook.com/KatowiceStreetArtFestival

Młody, niemiecki artysta Nikolas Roy pojawił się w Katowicach by stworzyć Public Painting Machine, czyli wyjątkową konstrukcję do malowania. W pomieszczeniu, które do tej pory stało puste, przy ulicy Pocztowej w Katowicach, Nikolas zamontował swój sprzęt - mnóstwo sznurków i sztalugę malarską. A przed witryną lokalu zawieszone zostały trzy sznurki: jeden by można było maczać pędzel w farbie, a dwa pozostałe, by można było tym pędzlem kierować i malować po płótnie.
- Uciekam przed szufladkowaniem. Na swojej stronie zamieściłem informację, że jestem wynalazcą rzeczy niepotrzebnych, ale do tego też nie przywiązuję wielkiej wagi, ale jest dla mnie wygodne - mówi Nikolas Roy. - Lubię Polskę i chętnie tu przyjeżdżam. Podróżuję zwykle tam, gdzie jestem zapraszany. Kolejny przystanek to Nowa Zelandia- dodaje.

Nikolas zaczął bardzo wcześnie swoje eksperymenty. Jego pierwsze instalacje miały za zadanie odgrodzić go od brata. Sam stworzył system alarmowy, którym zabezpieczył swój pokój, by brat mu tam nie wchodził.
- Poraz pierwszy prąd poraził mnie gdy miałem 5 lat od tamtego czasu sporo się nauczyłem - śmieje się Nikolas Roy.

A jakie wrażenie na uczestnikach Katowice Street Art Festival wywarła praca Nikolasa Roy'a dowiesz się słuchając załączonej rozmowy Kuby Kukli z artystą ze "Stacji Kultura".

(pj)

Katowice Street Art Festival odbył się pod patronatem Czwórki.