Bethel grają reggae z elementami dub oraz ska. Początkowo zespół tworzyły trzy osoby. Obecnie w składzie jest siedmiu muzyków, którzy mogą się już poszczycić wieloma nagrodami na festiwalach oraz osiągnięciami. Zagrali m.in. na dużej scenie "Przystanku Woodstock", występowali na jednym z największych festiwali reggae w Polsce, Regałowisko 2012 w Bielawie, a nawet supportowali Gentlemana.
Bethel w "Ministerstwie Dźwięku" [WIDEO] >>>
Muzycy przyznają, że dzięki koncertom zmieniła się też formuła zespołu. - Wszystkie koncerty od czasu wydania pierwszej płyty miały na nas potężny wpływ. Na to, jakie mamy podejście do muzyki. Sami czujemy różnicę - przyznał Wlaziak.
Tytuł ich drugiej płyty "Dobrze, że jesteś” kojarzy się z miłosnym wyznaniem. - Dobrze jest to powiedzieć bliskiej osobie np. żonie tacie, mamie. Ważne jest, żeby doceniać drugiego człowieka nie tylko za to, co robi, ale za samą obecność - tłumaczył lider zespołu Bethel w radiowej Czwórce. Zapewaniał, że Bethel robi muzykę dla ludzi, ale bardzo ważnym elementem jest w niej słowo. - Trzeba brać odpowiedzialność za to, co się chce przekazać - podkreślił.
Muzyka Bethel kojarzyła się do tej pory z szybkimi numerami. Ale na płycie "Dobrze, że jesteś” pojawiły się symfoniczne, rozciągnięte kompozycje. Muzycy osiągnęli to również dzięki udziałowi w nagraniach klawiszowca Damiana. - Grał na fortepianie, dał z siebie wszystko. W nagraniach słychać miłość - tłumaczył Wlaziak. Album powstał w gdańskim studiu Custom 34. - Czuwał nad nami Piotr Łukaszewski. Jemu zawdzięczamy to, jak ta płyta brzmi - dodał Konrad, który odpowiada w zespole za instrumenty perkusyjne.
Będzie można się o tym przekonać już 28 marca podczas koncertu zespołu Bethel w warszawskim Fonobarze. Następnego dnia muzycy zagrają akustycznie w Łomży, by 30 marca wrócić do Warszawy i wziąć udział w półmaratonie.
Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.
tj/kul