Powstała Liga Kobiet Polskich i choć kobiety dalej musiały pokonywać męską dominację w sferze publicznej to jednak osiągnęły cel - wolność decydowania o sobie. Choć dwaj politycy, którzy mieli wówczas znaczący wpływ na to co dzieje się w Polsce, czyli Józef Piłsudski i Roman Dmowski byli przeciwni zrównaniu praw kobiet, ale jednocześnie się na to godzili, ponieważ był z tego dla nich pożytek. - Piłsudski podpisał dekret i uznał prawa kobiet. Miał w tym oczywiście swoje interesy - zauważa dr Dobrochna Kałwa. Zwraca uwagę, że kobiety w parlamencie były przekonane, że ich obecność będzie tonować zachowanie kolegów-parlamentarzystów. To się nie udało i w parlamencie dyskusje były bardzo brutalne.
Dr Dominik Czapi zauważa, że kobiet w parlamencie było około 50, a więc nie tak dużo. - Warto sobie zadać pytanie dlaczego tak się działo. Czy kobiety na kobiety nie głosowały, czy mężczyźni nie głosowali na kobiety? - pyta retorycznie.
Goście zauważają zgodnie, że przed wojną kobiety miały równe prawa, ale nie miały równych szans, aby konkurować z mężczyznami. Za zmianami w prawie nie postępowały zmiany mentalne.
W audycji przedstawiamy świadectwa i portrety "rewolucjonistek", które czasem budziły oburzenie, ale bardzo skutecznie dążyły do realizacji swoich przekonań.
Posłuchaj nagrania całej audycji.
***
Tytuł audycji: Eureka
Prowadzi: Katarzyna Jankowska
Goście: dr Dobrochna Kałwa (Instytut Historyczny UW), dr Dominik Czapi (Ośrodek Karta)
Data emisji: 5.09.2017
Godzina emisji: 19.10
ag