Czwórka
Katarzyna Karaś
02.03.2015
Nie ma sposobu, by samemu się połaskotać
- Ten bodziec musi być niespodziewany, tylko wówczas zareagujemy odruchowo - wyjaśnił w radiowej Czwórce fizjolog dr Robert Meronka.
Są osoby, które łaskotki lubią i takie, które łaskotek nie mająGlow Images/East News
Posłuchaj
-
Nie ma sposobu, by samemu się połaskotać (Nawiedzeni/Czwórka)
Czytaj także
- Reakcja na łaskotki zaczyna się w naszych głowach - podkreślił gość audycji "Nawiedzeni" dr Robert Meronka. Wytłumaczył, że w momencie, kiedy poczujemy łaskotanie w miejscu, gdzie skóra jest bardzo mocno unerwiona, np. na stopach, w pierwszym odruchu próbujemy odgonić to, co – jak nam się wydaje - powoduje to mrowienie.
Co ciekawe, nasza reakcja na łaskotki jest zależna od kontekstu społecznego. Jak powiedział gość Czwórki, jeśli łaskocze nas znajomy, reagujemy śmiechem i kuleniem się. Jeżeli zaś nie widzimy, kto to robi albo jest to osoba nam nieznana, wówczas nie będzie nam przyjemnie.
W audycji mówiliśmy także o innych odruchach, m.in. o odruchu nurkowania i odruchu źrenicznym.
***
Tytuł audycji: Nawiedzeni
Prowadzi: Katarzyna Węsierska
Gość: dr Robert Meronka (fizjolog), dr Magdalena Markowska (Wydział Biologii UW)
Data emisji: 2.03.2015
Godzina emisji: 8.06
kk/kd