Jak przyznaje ekspert, ludzki mózg miewa problem z oceną sytuacji. - Przede wszystkim dlatego, że nie wiemy wszystkiego, nie mamy oczu dookoła głowy. Nawet jeśli coś zaplanujemy w najdrobniejszych szczegółach, możemy się mylić, bo czynników, które wpływają na to, co się stanie, jest za dużo, byśmy mogli je ogarnąć - tłumaczy ekspert.
Warto uczyć się na dotychczasowych błędach i nie popełniać ich ponownie. Oczywiście lepiej na cudzych niż swoich. - Ludzki mózg uwielbia wyszukiwać w codziennym życiu różne matryce i wzorce. Z nich buduje ramy, dzięki którym przewiduje konsekwencje naszych późniejszych poczynań - tłumaczy Brzeziński.
Dlatego nawet nie popełniając błędów, z różnych przypadkowych sytuacji wyciągamy wnioski, które mogą stać się dla nas lekcją na przyszłość. Brzeziński zaznacza jednak, że tylko od nas zależy, czy będziemy z takich lekcji korzystać. - Nasza pierwsza reakcja w danej sytuacji jest najważniejsza. Jeśli na przykład przeżyjemy samochodową stłuczkę, możemy zdobyć się na odwagę, by ponownie usiąść za kierownicą i jeździć ostrożniej, albo ze strachu nigdy więcej nie zbliżymy się do samochodu - tłumaczy ekspert.
Miłosz Brzeziński w Czwórce/fot. W.Kusiński
Brzeziński jest zdania, że warto uczyć się ponoszenia odpowiedzialności za swoje błędy już od najmłodszych lat. - Jeśli nasza pociecha pokłóci się z kolegą, zamiast wbiegać do pokoju i na siłę godzić dzieci, poczekajmy i zobaczmy, co z tego wyniknie - przekonuje psycholog. - W przypadku dzieci bowiem błędy są mało szkodliwe. Nawet jeśli chodzi o dwóję z matematyki. A od tego, czy pozwalamy im je popełniać, zależy ich odporność na stres w przyszłości.
(kd / ac)