Logo Polskiego Radia
Czwórka
Karina Duczyńska 16.01.2013

Spóźniłeś się do pracy? "To przez pogodę"

Zwolnienia, chorobowe, czy spóźnienia do biura z powodu zimy, albo choćby zmiennej aury? Jako pracownik masz do tego prawo. Ale kłamać przełożonym nie warto, bo ci bardzo szybko mogą sprawdzić, czy rzeczywiście utknęliśmy w zaspie - mówi Wojciech Gonciarz z GIP-u.
Spóźniłeś się do pracy? To przez pogodęGlow Images/East News

Podczas zimy różne rzeczy mogą się zdarzyć, a w Prawie Pracy przewidziano takie "nieprzewidziane" niedogodności. – Pociąg, którym jedziemy, może stanąć w polu lub mieć wielogodzinne opóźnienie – mówi Wojciech Gonciarz, główny specjalista w Departamencie Prawnym Głównego Inspektoratu Pracy. – W takiej sytuacji nieobecność pracownika będzie usprawiedliwiona.

Należy poinformować pracodawcę, że do biura nie dotrzemy, ale przepisy nie regulują, w jaki sposób powinniśmy to zrobić. – Pracodawca sam może określić sposoby informowania – mówi Gonciarz. – Jeśli tego nie zrobi, sposobów jest wiele. Przede wszystkim zawiadamiamy telefonicznie, bo to najszybsza forma komunikacji.

Gołębie pocztowe raczej nie wchodzą w grę, gdyż czasu, na przekazanie pracodawcy przyczyny swojej absencji jest niewiele. – Najpóźniej w drugim dniu nieobecności trzeba to zrobić – mówi Gonciarz.

Ale uwaga – to nie jest metoda dla leniwych. Kłamać nie warto, bo pracodawca w bardzo prosty sposób będzie mógł zweryfikować, czy rzeczywiście utknęliśmy w zasypanym śniegiem pociągu, czy może woleliśmy po prostu posiedzieć w domu.

– Może się zwrócić do Polskich Kolei Państwowych, albo Dyrekcji Dróg Publicznych i Autostrad z pytaniem, czy faktycznie sytuacja, o której doniósł mu pracownik, miała miejsce – mówi ekspert.

Dowiedz się więcej o swoich pracowniczych prawach i przywilejach, słuchając nagrania całego materiału reporterskiego Anny Depczyńskiej z audycji "4 do 4".

(kd)