- Nie chciałbym oczywiście sprowadzić muzyki Thomasa Tellefsena do pastiszu czy imitacji stylu Chopina. Można w niej jednak znaleźć trochę oryginalności - podkreślił rozmówca Grzegorza Dąbrowskiego.
Francuski pianista wykonywał muzykę norweskiego kompozytora nie po raz pierwszy. Wcześnie otrzymał już propozycję podobnego recitalu organizatorów koncertu w Bibliotece Polskiej w Paryżu. - Akurat trwała tam poświęcona Tellefsonowi konferencja. Oczywiście nie miałem jeszcze wtedy pojęcia, kim był - przyznał artysta. - To luksus dla muzyka poczuć, że coś odkrywa. Oczywiście nie ja pierwszy gram Teleffsena, ale był on wykonywany niezwykle rzadko - dodał.
Francois Dumont podkreślił również, że w swoich interprteacjach sięga po Narodowe Wydanie Dzieł Fryderyka Chopina. - Wiemy, że muzyka Chopina oparta była do pewnego stopnia na improwizacji. Potem kompozytor ją zapisywał. I dopiero wtedy zaczynała się mordercza praca nad drobymi szczegółami. A zdarzało się, że ostatecznie Chopin powracał do pierwotnej wersji - wyjaśniał pianista. - W rezultacie mamy wiele różnych edycji poszczególnych utworów i wszystkie są oryginalne. Dlatego ja zawsze korzystam ze znakomitego wydania profesora Jana Ekiera, która ukazuje inne możliwe warianty wykonawcze, z czego wiele wydawnictw rezygnuje - ddoał
Grzegorz Dąbwoski pytał artystę także o jego stosunek do historycznych instrumentów oraz o rzekomo programowy charakter Chopinowskich ballad. Zachęcamy do wysłuchania nagrania z audycji "Letni Festiwal Muzyczny".
mm, ac