W przerwie "Letniego Festiwalu Muzycznego" zastanawialiśmy się, co "Stworzenie świata" Haydna ma wspólnego z naukowym podejściem do genesis.
Dr Stanisław Bajtlik podkreślił, że dopiero opublikowanie w 1916 roku teorii względności pozwoliło opisać wszechświat poprawnie, czyli jako całość. - Ale koniec XVIII wieku, kiedy Haydn komponował, to czas, kiedy mechanika newtonowska już była ugruntowana. Dokonywano różnego rodzaju ważnych odkryć m.in. że nasza galaktyka ma skończone rozmiary - wtrącił Gość Dwójki.
Astrofizyk zaznaczył, że opowieść zawarta w biblijnej "Księdze Wyjścia" jest dla wielu ludzi opowieścią inspirującą, porządkującą świat. Można by się właściwie zachwycić tym, jak przy braku jakichkolwiek rzetelnych metod naukowych ludzie potrafili stworzyć tę opowieść. Nie ma ona nic wspólnego ze współczesną kosmologią, modelem Wielkiego Wybuchu...
Dlaczego świat się rozszerza? Czy możemy naukowo zbadać samą "chwilę zero"? Co oznacza, że z chaosu powstał porządek? Jak rodzi się piękno w nauce?
***
Rozmawiał: Michał Nowak
Gość: dr Stanisław Bajtlik (astrofizyk z Centrum Badań Kosmicznych PAN)
Data emisji: 22.07.2016
Godzina emisji: 20.20
Rozmowa została wyemitowana w audycji "Letni festiwal Muzyczny".
ob/bch