Wioletta Grzegorzewska mówiła, że odebrała Częstochowę jako miasto podszyte wsią, miejsce kultu religijnego, ruchu, barw, wędrówek i pielgrzymek. – To jedno z bardziej intensywnych i ciekawych miast w Europie. To miasto kontrastów, święte miasto z jego ciemnymi stronami – oceniła.
Autorka podkreśliła, że jej bohaterka sama musi odnaleźć w mieście, rzucić na głęboką wodę i odciąć od korzeni. – Ta dziewczyna jest moim alter ego. Wychowali mnie starsi ludzie, nie byłam w stanie tego zmienić również w mojej bohaterce. Jest przypisem do mnie – wyjaśniała.
Wioletta Grzegorzewska wskazywała, że tytułowe stancje to inność, która pozwala Wiolce przyjrzeć się światu, jest dla niej jednak również bardzo niebezpieczna. – Wiolka musi zbuntować się przeciw tradycji i kobietom w jej rodzinie, by mogła się odnaleźć, poznać różne światy – tłumaczyła.
Akcja powieści rozgrywa się w latach 90., które – zdaniem autorki – były bardzo barwnym i szalonym czasem. – Trzeba im się przyjrzeć, bo z nich wynika współczesna Polska. Jeśli nie przyjrzymy się czasom transformacji, nie zrozumiemy pewnych mechanizmów i rozbrykania kapitalizmu w Polsce – podsumowała.
Więcej w nagraniu.
Gospodarzem programu była Luiza Bebłot.
Polskie Radio 24/ip
_____________________
Warto czytać w Polskim Radiu 24 - wszystkie audycje
Data emisji: 10.09.2017
Godzina emisji: 14:15