Odpoczywając od wykonywania dzieł napisanych na głos kastrata, artysta zwraca się w stronę pieśni francuskiej. – Nie widzę powodów, dla których kontratenor nie mógłby jej wykonywac. Tu nie ma wirtuozerii, nie trzeba popisywać się techniką, chodzi o wczucie się w tekst. Zawsze wykonuję taki repertuar z wielką przyjemnością – wyznał. – Śpiewam już od 20 lat i dochodzę do wniosku, że czasami warto zdystansować się trochę od muzyki poważnej. Czasami pozwalam więc sobie na trochę muzycznego szaleństwa, choć zawsze wybieram ten teoretycznie lżejszy repertuar z pełną powagą – dodał.
Philippe Jaroussky mówił w Dwójce m.in. o tym, ilu jest kontratenorów na świecie i ilu ludzi wie, co to w ogóle za głos, wspominał, że kontratenorem został przez przypadek, a także opowiadał o swoich repertuarowych metamorfozach, o wadach i zaletach współpracy z własnym zespołem oraz o występach w Polsce, w której szczególnie przywiązał się do jednego miasta.
***
W przerwie transmisji z Katowic wysłuchaliśmy także rozmowy z Anną Fojcik, odpowiedzialną za realizowany przez NOSPR cykl Muzyka Dawna.
***
Rozmawiały: Klaudia Baranowska, Beata Stylińska
Goście: Philippe Jaroussky (kontratenor), Anna Fojcik (NOSPR)
Data emisji: 24.11.2017
Godzina emisji: 20.27
Materiał został wyemitowany w audycji "Filharmonia Dwójki".
mc/mko