Deputowani potępili koncentrację rosyjskich wojsk na Ukrainie i zażądali natychmiastowego ich wycofania. Udział rosyjskich agentów GRU w ataku na skład amunicji w Czechach w 2014 roku nazwali pogwałceniem czeskiej suwerenności, niedopuszczalnym aktem wrogości. "Parlament Europejski zdecydowanie potępia działania mające na celu destabilizację i zastraszanie państw członkowskich Unii" - brzmi fragment rezolucji.
Europosłowie potępili również ataki kremlowskich władz na społeczeństwo obywatelskie i zażądali zwolnienia Aleksieja Nawalnego z kolonii karnej. W rezolucji jest również potępienie poparcia Kremla dla niedemokratycznych reżimów opresyjnych na całym świecie takich jak Iran, Korea Północna, Wenezuela, Syria i Białoruś. Europosłowie napisali o zaniepokojeniu rosnącą liczbą aresztowań, uprowadzeń i deportacji Białorusinów mieszkających w Rosji, którzy otwarcie wspierali pokojowe protesty na Białorusi. "Parlament Europejski jest szczególnie zaniepokojony kampanią wspieraną przez Rosję a wymierzoną w organizacje mniejszości Unii, w tym największą Związek Polaków na Białorusi" - czytamy w rezolucji.
Odpowiedź UE na działania Rosji
Deputowani napisali też jaka powinna być odpowiedź Unii Europejskiej na destabilizujące działania Rosji. Podkreślili, że Wspólnota powinna zmniejszyć swoją zależność od rosyjskich dostaw energii i zaapelowali do krajów członkowskich oraz europejskich instytucji o zatrzymanie budowy Nord Stream 2. W rezolucji jest też apel o nałożenie sankcji na rosyjskich oligarchów finansujących władze i zamrożenie ich majątków w Europie. "Państwa członkowskie nie powinny już być przyjaznym miejscem dla rosyjskiego kapitału oraz inwestycji niewiadomego pochodzenia" - brzmi fragment rezolucji.
Europosłowie wezwali Komisję i unijne rządy do ograniczenia strategicznych inwestycji Kremla w Unii podejmowanych - jak podkreślili - w celu prowadzenia działalności wywrotowej, podważania procesów i instytucji demokratycznych oraz rozprzestrzeniania korupcji.
Europosłowie wezwali także do skoordynowanego wyrzucania rosyjskich dyplomatów z unijnych państw w geście solidarności z Czechami.
W dokumencie jest również groźba najcięższych sankcji gospodarczych. Europosłowie napisali że jeśli dojdzie do kolejnej inwazji na Ukrainę cena naruszenie międzynarodowego prawa powinna być wysoka. Parlament Europejski domaga się, by wtedy wstrzymany został import ropy i gazu z Rosji do Unii i by Rosja została wyłączona z globalnego systemu rozliczeń finansowych SWIFT. Ta ostatnia propozycja w żargonie sankcyjnym nazywana jest bronią atomową.
IAR/dad