To już kolejna tego rodzaju zapowiedź w ostatnich dniach. Powód wstrzymania dostaw to zadłużenie Białorusi wobec rosyjskiej firmy koncernu energetycznego InterRAO
Białoruś miała przekazać pieniądze stronie rosyjskiej do wtorku, do godz. 8.30 (6.30 czasu polskiego), jednak tego nie uczyniła. Chodzi o spłatę drugiej transzy długu, a na spłatę całości zadłużenia Mińsk ma czas do 5 lipca.
Od marca do maja zadłużenie strony białoruskiej wobec InterRAO osiągnęło 1,5 mld rubli (52,9 mln dolarów). 9 czerwca rosyjski koncern zmniejszył o połowę - z 400-500 do 200 MW - dostawy energii na Białoruś. Moskwa i Mińsk porozumiały się wówczas, że strona białoruska ureguluje zadłużenie w trzech transzach, po czym Rosja wznowiła dostawy.
Udział prądu z Rosji w dobowym bilansie Białorusi to 12 proc. Mińsk twierdzi,, że jest w stanie we własnym zakresie wytwarzać wystarczającą ilość prądu, ale rosyjska energia jest tańsza.
W 2011 roku Białoruś chce sprowadzić z Rosji 3 mld kWh prądu. Zużycie energii elektrycznej w tym kraju w 2010 roku wyniosło 37,46 mld kWh.
PAP, agkm