Logo Polskiego Radia
polskieradio.pl
Paulina Jakubowska 09.12.2011

Kolacja wigilijna rozebrana do ości

Od przystawki, ze śledziami w roli głównej, przez barszcz, karpia i pierogi po słodkie zakończenie.
Kolacja wigilijna rozebrana do ościGlow Images/East News

Przystawki – śledzie w roli głównej

Jak każdy odświętny posiłek kolację wigilijną warto zacząć od przystawek. W Wigilię w tej roli królują śledzie. Ten w śmietanie zachwyci nas kwaśnymi jabłkami i odrobiną soku z cytryny, ostrą cebulą i świeżo zmielonym pieprzem, a to wszystko zrównoważy lekka i łagodna w smaku kwaśna śmietana. Klasyczny śledź w occie, zamarynowany z przyprawami i cebulą, podany z ziemniakami okraszonymi roztopionym masłem zniewoli prostotą smaku. Śledzie w oleju te z cebulką, te z curry i rodzynkami, czy te z czosnkiem i majerankiem nie pozwolą ominąć się widelcem.

Poza śledziami możemy podać smażone kapelusze suszonych (namoczonych
uprzednio) grzybów.

O wyższości barszczu z uszkami nad grzybową

Powyższej tezy oczywiście udowodnić nie sposób. Grzybowa, zabielona śmietaną, z makaronem lub bez, zazieleniona poszatkowaną natką pietruszki zwieńczona świeżo zmielonym pieprzem w niektórych domach jest sztandarowym daniem wigilijnym. Klarowny, czerwony barszcz z maleńkimi kapuściano – grzybowymi uszkami jest z kolei niewątpliwą ozdobą tej szczególnej kolacji. A ci, którzy nie mogą dokonać wyboru między aromatyczną grzybową, a intensywnie czerwonym barszczem kompromis znajdą
w zupie rybnej.

Ryby ponad wszystko

Karp, wigilijna ryba, którą podać możemy na 100 sposobów. Klasycznie – w
galarecie, z chrzanem wymieszanym np. z bitą śmietaną. Po żydowsku – z
rodzynkami, migdałami i chałką, bardziej na słodko niż słono. Smażony –
w delikatnej mącznej panierce – koniecznie na sklarowanym maśle, które
cudownie wydobędzie smak ryby.


Tym, którzy lubią złamać tradycję czymś oryginalnym proponuję, za Agnieszką Kręglicką, karpia na łóżeczku z porów. Gdy zbuntujemy się zupełnie przeciwko słodkowodnym smakiem karpia podajmy halibuta, dorsza czy łososia. Można te ryby usmażyć i serwować bez dodatków albo w towarzystwie np. duszonych grzybów.

Pierogi, łazanki i kluski z makiem

Pierogi można zrobić wcześniej i tuż przed podaniem podsmażyć na maśle lub oleju lnianym. Farsz do nich to ostrzej doprawiona kapusta wigilijna. Warto ją tylko pokroić trochę drobniej, łatwiej ją wtedy zawijać w pierogowe ciasto. Ta sama kapusta podana z łazankami, czyli płaskimi, kwadratowymi kluskami cudownie smakuje odgrzewana w kolejne świąteczne dni.

Kluski (najlepiej łazanki) z makiem pachnące skórką pomarańczową i
miodem, chrupiące dzięki płatkom migdałów lub orzechom można traktować
jako deser.

Słodkie zakończenie

Wiele osób nie wyobraża sobie kolacji wigilijnej bez wilgotnego, mocno bakaliowego makowca. Masą makowa można też nadziać kruche rogaliki, albo zawinąć ją w ciasto francuskie na kształt strudla. Słodkością wigilijną jest również kutia. Kwintesencja zimowych smaków – ziarna pszenicy lub pęczak, mak, orzechy, bakalie, miód i słodka
śmietana – idealnie dopełni kolację wigilijną i ostatecznie wypełni nasz żołądek.

Tak różnorodną i obfitą kolację przetrwamy wyłącznie dzięki kompotowi z suszu, o którym zapomnieć nie wolno.

Więcej na
Wybory Kulinarnego Bloga Roku to stworzenie interaktywnej platformy kulinarnej pod auspicjami marki Lurpak.
Akcja skierowana jest do blogerów i pasjonatów dobrego jedzenia, gdzie każdy może zaistnieć, rywalizować i oczywiście dotrzeć ze swoimi przepisami do szerokiej grupy ludzi.
Podsumowaniem akcji będzie wydanie książki kucharskiej z przepisami najlepszych polskich blogów, a nagrodą dla zwycięzcy jest wyjazd do Kopenhagi, gdzie będzie mógł zjeść kolację w restauracji NOMA, która zdobyła tytuł najlepszej restauracji świata.
Serdecznie zapraszamy do głosowania na Kulinarnego Bloga Roku oraz wspólnego gotowania!
Skąd pomysł na AUDYCJĘ?
Odkrycie nowego dania większym jest szczęściem dla ludzkości niż odkrycie nowej gwiazdy” – to cytat z dziewiętnastowiecznej „Fizjologii smaku” Anthelme Brillat-Savarina i my ku szczęściu ludzkości będziemy odkrywać nowe smaki i ich nieoczywiste połączenia. Ośmielimy wszystkich nieśmiałych i przekonamy niedowiarków, że gotowanie nie jest trudne i warto wykorzystać wszelkie okazje do kulinarnej kreacji. Zapraszam do słuchania, czytania, przesyłania własnych przepisów, ale przede wszystkim zapraszam do kuchni.

Katarzyna Pruchnicka