Kulturalne kulisy męskich koncertów

Ostatnia aktualizacja: 09.08.2011 15:21
Dobrze już znamy artystów biorących udział w cyklu koncertów "Męskie Granie". Ale muzyka to nie wszystko, zatem dziennikarze Trójki sprawdzają, co jeszcze dzieje się w okolicach scen oraz koncertowych miastach.
Audio
  • Żywiec - Trójkowi wysłannicy w sali tortur
  • Żywiec - egzamin na bacę
  • Żywiec - o tradycyjnych żywieckich instrumentach opowiada Jan Brodka
  • Warszawa - Strefa sztuki Kuby Słomkowskiego
  • Kraków - o Ogrodach Muzeum Archeologicznego opowiada Daniela Motak z Radia Kraków
  • Kraków - Strefa sztuki Kuby Jasiukiewicza
  • Kraków - Strefa sztuki Andrzeja Jobczyka
  • Warszawa - o historii miejsca, w którym odbędzie się koncert opowiada Katarzyna Chudyńska Szuchnik
  • Lublin - Katarzyna Borowiecka i Jan Niebudek robią listę osób, bez których MG nie mogłoby się odbyć
Męskie Granie w Warszawie
"Męskie Granie" w WarszawieFoto: fot.Anna Liminowicz/LIVE

"Męskie Granie" to przedsięwzięcie łączące muzykę, sztuki plastyczne i film oraz pozwalające widzom-słuchaczom na zaangażowanie się w coś więcej niż tylko wysłuchanie koncertu. Staje się to możliwe dzięki zaangażowaniu artystów, techników i dziennikarzy.

Ruszamy w miasto

Każda kolejna odsłona "Grania" to wyzwanie dla naszych specjalnych wysłanników. Trzeba przecież wiedzieć coś o miejscu, w którym odbywa się koncert, by móc jego atmosferę przybliżyć słuchaczom.

W Żywcu Łukasz Karusta i Jan Niebudek sprawdzali czym się różni baca od juhasa, warzyli piwo i próbowali kwaśnicy oraz wypytywali Jana Brodkę o tradycyjne żywiecki instrumenty muzyczne.

Dodajmy, że niektóre z informacji musieli zdobywać w przerażających okolicznościach. Korytarze żywieckiego zamku zawiodły ich bowiem do sali tortur ...

 

W Warszawie było już bardziej bezpiecznie, choć nie do końca, bo koncert odbywał się w okrytej złą sławą części miasta - na Pradze. O historię Warszawskiej Wytwórni Wódek Koneser, gdzie dziś mieści się centrum kultury Jan Niebudek wypytywał Katarzynę Chudyńską Szuchnik, przewodniczkę miejską.

 

Zupełnie innym klimatem powiało w Krakowie, gdyż koncert odbywał się w Ogrodach Muzeum Archeologicznego. Ale i tu można było poczuć jak wybór miejsca współgra z artystycznymi wydarzeniami. - Podoba mi się, że wszystko jest tak przpięknie skomponowane ze starymi murami i zielenią. To zderzenie nowoczesnej muzyki z dostojnością Krakowa - mówiła Daniela Motak z Radia Kraków.

Do odkrywania zamkowych komnat i piwnic Jan Niebudek powrócił w Lublinie, co też nie skończyło się najlepiej, bo miał do czynienia z czarcią łapą. Dobrze, że towarzyszyła mu Małgorzata Kowalczyk z Muzeum Lubelskiego.

 

A tymczasem za sceną ...

Wszystkim koncertom "Męskiego Grania" towarzyszy Strefa sztuki, którą koordynuje Mariusz Wilczyński, jeden z najważniejszych twórców współczesnej animacji. Strefę stanowią samodzielne prezentacje, do których Wilczyński zaprosił najciekawszych przedstawicieli sztuk wizualnych młodego pokolenia: malarza Kubę Słomkowskiego, filmowca Andrzeja Jobczyka oraz animatora Kubę Jasiukiewicza

Każdy z nich, działając w swoim żywiole, stara się wkomponować publiczność do własnych prac i zaangażować ją do wspólnej kreacji. - Spodziewam się ogromnej wymiany energii w czasie tej trasy - mówił Wilczyński przed koncertem w Żywcu.

Młodzi artyści podkreślają, że koncertowa publiczność, z początku nieśmiała, z biegiem czasu bardzo aktywnie włącza się w artystyczne działania.

Posłuchaj rozmów z nimi (wszystkie znajdują się powyżej), a dowiesz się na czym polegały instalacje "Pogo" i "Iluzjonista" oraz co i dlaczego zostało wywinięte na lewą stronę.

W Strefie wyświetlane są także autorskie filmy Wilczyńskiego, do których widzowie mogą tworzyć własne podkłady muzyczne na pianinie.

 

Grunt to scena

Do jej zbudowania w każdym z miast ekipa techniczna potrzebuje ponad 20 godzin pracy i zużywa 280 metrów kwadratowych materiału. - Przygotowanie tej konstrukcji jest prawdziwym wyzwaniem – mówi jej twórca i mistrz oświetlenia Darek Filozof

Instalacja kolejnej sceny rozpoczyna się w tym samym momencie, gdy kończy się poprzedni koncert. - Przy technice pracuje 50-70 osób; budują scenę, instalują oświetlenie i sprzęt, a w trakcie koncertów dbają o szybką zmianę zespołów - opowiada stage manager Jan Taraszkiewicz

Autorem scenografii tegorocznej edycji "Męskiego Grania" jest lubelski artysta Jarosław Koziara. To właśnie dzięki jego kreatywności scenę otaczają niezwykłe, podświetlone na różne kolory słupy i pulsujące w rytm muzyki wielometrowe klawisze. 

 

Okiem obiektywu

A wszystkie te wydarzenia dokumentują etatowi fotografowie "Męskiego Grania": Anna Liminowicz, Jan Oborski i Maciej Kulczyński. - Janek i Maciek pracują przy scenie, a ja odpowiadam za scenografię i ludzi, ale czasem się wymieniamy - opowiada Anna Liminowicz. 

Szczegóły swojej pracy zdradzali w Lublinie. Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy "Lublin - Katarzyna Borowiecka i Jan Niebudek robią listę osób, bez których MG nie mogłoby się odbyć". Na zachętę powiemy tylko, że trójka fotografów prowadzi między sobą wielce interesujący konkurs ...

 

Kolejne spotkanie z "Męskim Graniem" już 13 sierpnia w Gdańsku. Tam także będziemy! 

(asz)

Czytaj także

"Męskie Granie" z Trójką

Ostatnia aktualizacja: 16.07.2011 11:00
16 lipca odbył się pierwszy z tegorocznego cyklu letnich koncertów pod hasłem "Męskie Granie". Zapraszamy na kolejne.
rozwiń zwiń