Brodka między Żywcem a Stanami

Ostatnia aktualizacja: 01.09.2012 20:08
- Chyba nigdy nie widziałam w tym miejscu tylu osób, a znam Żywiec doskonale. Nie można było finału Męskiego Grania lepiej wymyślić, choć swoim koncertem się stresuję - mówiła Monika Brodka przed występem na finałowym koncercie Męskiego Grania.
Audio
Monika Brodka
Monika BrodkaFoto: fot. Krystian Nowek/Wikimedia Commons/CC

Tym, czego obawiała się urodzona w Żywcu piosenkarka jest formuła "męskich" koncertów wyznaczającym każdemu artyście 25 minut. - Trudno jest rozkręcić i doprowadzić koncert do takiego momentu, by wszyscy szaleli, w tak krótkim czasie. Ale na Męskim Graniu występy są tak zróżnicowane, że publiczności nie będzie to przeszkadzać - wyjaśniła w rozmowie z Anną Gacek.

Wszystkie relacje z Męskiego Grania można znaleźć TU >>

Niespodzianką dla publiczności z pewnością był wspólny występ Moniki z zespołem Hey. Sama artystka, jednocześnie z tego powodu szczęśliwa i zdenerwowana, zdradziła na antenie Trójki kilka ze swoich marzeń, wśród których jest zagraniczna aktywność. - Słowo 'kariera' nie jest tu odpowiednie, po prostu chcę spróbować swoich sił, by się przekonać, czy moja muzyka ma szanse sięgnąć poza granice Polski - podkreśliła.

Kilka z polskich utworów Brodki ma już swoje anglojęzyczne wersje, a EP-ka "LAX" została nagrana w Stanach Zjednoczonych. Jakie są jej najbliższe plany? Które utwory z twórczości dyrektor artystycznej Męskiego Grania Kasi Nosowskiej Brodka ceni najbardziej? Wysłuchaj całej rozmowy!

Czytaj także

Brodka: nie ukrywam, wiele robię dla siebie

Ostatnia aktualizacja: 03.07.2012 12:23
- Staram się być szczera wobec siebie, rozwijać się. Stąd wynikają wszystkie moje zmiany stylistyczne często odbierane jako brak zdecydowania - mówi w Trójce Monika Brodka.
rozwiń zwiń