Polka pośród dzikich zwierząt, czyli jak spełnić marzenie w Afryce

Ostatnia aktualizacja: 03.02.2017 14:01
- Uwielbiam wszystkie zwierzęta, ale zakochałam się zwłaszcza w tych afrykańskich. Wpływ na to miała pewnie bajka "Król lew", którą w dzieciństwie oglądałam tak namiętnie, że rodzice już nie mogli słuchać piosenek z niej - opowiadała w Trójce Katarzyna Kołodziejczyk.
Audio
  • Katarzyna Kołodziejczyk opowiada o swojej afrykańskiej przygodzie (Godzina prawdy/ Trójka)
Katarzyna Kołodziejczyk i jeden z jej wyjątkowych podopiecznych
Katarzyna Kołodziejczyk i jeden z jej wyjątkowych podopiecznych Foto: arch. pryw. Katarzyny Kołodziejczyk

Pani Kasia jest studentką piątego roku weterynarii. W trakcie nauki, przytłoczona nieco rzeczywistością, na jakiś czas odłożyła marzenia o pracy z afrykańskimi zwierzętami.

Katarzyna Kołodziejczyk Pierwszy dzień w RPA okazał się dużą przygodą, a każdy kolejny jeszcze większą

Pewnego dnia zobaczyła w telewizji program o studentach weterynarii, którzy pracują w rezerwatach dzikich zwierząt w RPA. Szybko zdecydowała się wysłać zgłoszenie na taki wolontariat. - Początkowo nie spodziewałam się sukcesu. Ku mojemu zdziwieniu następnego dnia dostałam odpowiedź: "świetnie, nie było u nas nikogo z Polski, przyjeżdżaj" - opowiadała.

Wyprawa okazała się droga, ale pomogła rodzina, stypendium, a także internetowa zbiórka pieniędzy. Tym sposobem w lipcu 2016 roku Katarzyna Kołodziejczyk przez miesiąc oglądała prawdziwe dzikie zwierzęta z bardzo bliska. Część z nich spotykała bardzo niespodziewanie.

Zapraszamy do wysłuchania opowieści o jej wielkiej afrykańskiej przygodzie i o tym, jak została "miss Poland".

***

Tytuł audycji: Godzina prawdy
Prowadzi:
Michał Olszański
Gość:
 Katarzyna Kołodziejczyk (studentka weterynarii, wolontariuszka w rezerwacie w RPA)
Data emisji: 3.02.2017
Godzina emisji: 12.08

ei/mp


Czytaj także

Prof. Wawrzyniec Konarski o swojej walce o syna

Ostatnia aktualizacja: 13.01.2017 13:50
- Fakty są dość dramatyczne. Ostatni urlop miałem okazję spędzić z moim synem w 2005 roku. Wszystkie pozostałe dziesiątki, a może i setki próśb o to, bym mógł z nim wyjechać, były negowane. Dodam, że sąd w momencie rozwodu utrzymał absolutną równość naszych praw rodzicielskich - mówił prof. Wawrzyniec Konarski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Aleksandra Grynczewska i jej Zwierzęca Polana

Ostatnia aktualizacja: 27.01.2017 13:30
To historia jak z filmu. Aleksandra Grynczewska pracowała w korporacji, była zadowolona z tego co robi, chodziła w garsonkach i spłacała kredyt na mieszkanie. Jednak pewnego dnia postanowiła zmienić wszystko i zacząć robić coś, co nadaje życiu sens i wywołuje uśmiech na twarzy.
rozwiń zwiń