Anioły w Demokratycznej Republice Konga

Ostatnia aktualizacja: 22.09.2017 16:00
Agnieszka Gugała ze Zgromadzenia Sióstr od Aniołów od 13 lat posługuje na misji w Rwandzie i Demokratycznej Republice Konga. Z czym mierzy się każdego dnia?
Audio
  • Anioły w Demokratycznej Republice Konga (Godzina prawdy/Trójka)
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Anca Dumitrache/shutterstock.com

– W Afryce mamy takie placówki, których przed nami nie chciało wziąć żadne zgromadzenie – mówiła w Trójce siostra Agnieszka. To miejsca mało bezpieczne, z trudnym dostępem, bez prądu. Woda jest tam skarbem, o który naprawdę trzeba dbać.

Pomimo nieustannego ryzyka i niedogodności, których doświadcza, wspólnie z siostrami prowadzi szpital i szkołę. To nie wszystko! Organizują nawet rozgrywki sportowe między plemionami.  Patrząc na młodych ludzi, którzy niestety po każdej wojnie są coraz bardziej zdemoralizowani, uznałam, że przez sport można ich ściągnąć bliżej boiska i robić z nimi coś konstruktywnego. To daje nadzieję, bo przez młodzież można zmienić ten kraj  opowiadała o swojej misji.

Siostra Agnieszka opowiadała m.in. o życiu mieszkańców i niskim poziomie edukacji, ale też wielkim poświęceniu lekarzy. W jaki sposób można wspomóc siostry? Skąd tyle radości w opowieściach gościa Michała Olszańskiego? Zapraszamy do wysłuchania dołączonego nagrania audycji.

***

Tytuł audycji: Godzina prawdy
Prowadzi:
Michał Olszański
Gość: Agnieszka Gugała (siostra od Aniołów)
Data emisji: 22.09.2017
Godzina emisji: 12.08

czaj/iwo

 

Czytaj także

Podnieść się, by nieść nadzieję innym

Ostatnia aktualizacja: 08.09.2017 14:00
Oto historia Hieronima Włodarskiego. Człowieka, który przez uzależnienie zmarnował swoje możliwości i karierę. Dostał jednak drugą szansę.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Andrzej Boreyko: jestem swoim największym krytykiem

Ostatnia aktualizacja: 15.09.2017 22:32
–  Tylko ja po koncercie mogę powiedzieć, czy był on dobry, czy zły. Gdy krytycy po tym samym wydarzeniu napiszą pozytywne opinie, a ja nie będę zadowolony, to raczej uwierzę sobie, a nie im – mówi dyrygent Andrzej Boreyko.
rozwiń zwiń