Kontrowersyjna wyprawa Marcina Gienieczki. Jak było naprawdę?

Ostatnia aktualizacja: 15.12.2017 20:00
Rozmówca Michała Olszańskiego zmagał się z nurtami takich rzek jak Jukon czy Lena, dokonał podwójnego trawersu Gór Mackenzie, mierzył się z Amazonką. Po tej ostatniej wyprawie pojawiło się wiele pytań.
Audio
  • Kontrowersyjna wyprawa Marcina Gienieczki (Godzina prawdy/Trójka)
Amazonka widziana z lotu ptaka
Amazonka widziana z lotu ptakaFoto: Filipe Frazao/Shuttererstock.com

Marcin Ganieczko w Trójkowej audycji opowiadał o początkach swojej pasji, zdradził, za co pokochał rzeki, i wspominał, co czuł, gdy na swojej drodze spotkał niedźwiedzie grizzly. Mówił o wyprawach, które okazały się sukcesami, jak również o tych, które przyniosły ze sobą gorycz rozczarowania.

W marcu 2016 roku podróżnik ukończył wyprawę przez Amerykę Południową, podczas której przejechał 700 km na rowerze przez Andy, ponad 5 tys. km przepłynął w canoe, a ostatnie 80 km pokonał marszobiegiem. Choć wyprawa zakończyła się sukcesem, pojawiły się wokół niej spore kontrowersje. Część środowiska podróżniczego zarzuca Gienieczce nieuczciwość. Jak było naprawdę? 

Zapraszamy do wysłuchacznia audycji, w której podróżnik odnosi się do stawianych mu zarzutów.

***

Tytuł audycji: Godzina prawdy
Prowadzi: 
Michał Olszański
Gość: Marcin Gienieczko (podróżnik)
Data emisji: 15.12.2017
Godzina emisji: 12.09

iwo/mk

Zobacz także

Czytaj także

Polka pośród dzikich zwierząt, czyli jak spełnić marzenie w Afryce

Ostatnia aktualizacja: 03.02.2017 14:01
- Uwielbiam wszystkie zwierzęta, ale zakochałam się zwłaszcza w tych afrykańskich. Wpływ na to miała pewnie bajka "Król lew", którą w dzieciństwie oglądałam tak namiętnie, że rodzice już nie mogli słuchać piosenek z niej - opowiadała w Trójce Katarzyna Kołodziejczyk.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Prof. Jan Chmura - maratończyk i szalony naukowiec

Ostatnia aktualizacja: 02.06.2017 15:01
- Maraton to ogromne wyzwanie dla całego organizmu. To prawie 10-krotnie większe obciążenie energetyczne niż w warunkach spoczynkowych - opowiada fizjolog, który mając ponad 60 lat, postanowił spróbować morderczych biegów.
rozwiń zwiń