O dwóch takich "wadliwych egzemplarzach"

Ostatnia aktualizacja: 09.12.2011 14:11
- Gdyby nie Piotr, nie poznałbym gór, on jest moimi oczami - mówi Łukasz. Piotr odpowiada, że wręcz przeciwnie - to niewidomy Łukasz otworzył mu oczy na świat. O męskiej przyjaźni w ekstremalnych warunkach opowiadają doświadczeni chorobą alpiniści.
Audio
  • Łukasz Żelechowski i Piotr Pogon w "Godzinie prawdy", 9 grudnia 2011
Łukasz z przewodnikiem na wysokości ok.5000 m npm
Łukasz z przewodnikiem na wysokości ok.5000 m npmFoto: fot. arch. pryw. uczestników wyprawy

- Nie widzę od urodzenia, ale świat smakuję poprzez dźwięk dotyk. Oczywiście był moment, że zazdrościłem innym dzieciom postrzegania świata wzrokiem, ale poszedłem do liceum masowego, jestem informatykiem - opowiada w Trójce niewidomy Łukasz Żelechowski.

Dziś Łukasz pracuje w szkole dla dzieci niewidomych i swoim uczniom, z którymi - jak mówi - jedzie na tym samym wózku, stara się pokazywać, że brak wzroku, to nie koniec świata.

Wraz z nim w "Godzinie prawdy" gościł Piotr Pogon, który od ponad 20 lat zmaga się z chorobą nowotworową i ma usunięte płuco. - Mogę powiedzieć, że podpisałem umowę sponsoringową z Panem Bogiem, trzykrotnie zostało mi coś podarowane, to znaczy życie - opowiadał Michałowi Olszańskiemu. Z perspektywy czasu ocenia, że nawroty choroby nowotworowej dały mu potężnego kopa. - Ja to nazywam onkologicznym ADHD. Człowiek po każdym wyjściu ze szpitala realizuje to, co innym zajmuje 15 lat, nie ma rzeczy niemożliwych - podkreśla.

Mężczyźni nie użalają się nad sobą. Każda kolejna góra, to dla nich przełamywanie siebie samych i zwycięstwa nawet, jeśli po drodze napotykają problemy. Zdobyli Kilimandżaro, Elbrus i Aconcaguę. Planują stanąć na wszystkich siedmiu najwyższych szczytach zdobywając tym samym Koronę Ziemi.

Jak sobie radzą? - Łukasz, kiedy jest ciężko zaczyna śpiewać, dla reszty ekipy to napęd na cztery koła - mówi z uśmiechem Piotr. Sił dodają im także myśli o rodzinach oraz wiara w sukces, jaką mają wszyscy zaangażowani w wyprawy.

Pogon podkreśla, że jak się spotkają dwa takie "wadliwe egzemplarze" - jak sami siebie nazywają - zaczynają się też dziać niezwykłe rzeczy, znajdują się pieniądze na wyprawy i pomocni ludzie.

- Kryzysy oczywiście były, góry potrafią dać się we znaki, ale jesteśmy facetami i potrafimy sobie pewne rzeczy w sposób jasny i klarowny wyjaśnić. Męska przyjaźń to coś niesamowitego - podsumowuje Piotr.

Jak się poznali i jak rodziła się ich przyjaźń? Co przeżyli podczas wspinaczek w ekstremalnych warunkach? Dowiesz się słuchając całej audycji "Godzina prawdy, 9 grudnia 2011".

 

 

Jeżeli przeżyliście Państwo niezwykłą historię i chcielibyście opowiedzieć o tym naszym Słuchaczom, piszcie na adres godzinaprawdy@polskieradio.pl. 

Audycji można słuchać w każdy piątek w samo południe. Zapraszamy.

(asz)

Czytaj także

Bez płuca na szczyt? Nie widzę problemu!

Ostatnia aktualizacja: 18.01.2011 09:22
Łukasz Żelechowski i Piotr Pogon rozpoczęli wyprawę na najwyższą górę Ameryki Południowej. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że pierwszy nie widzi, a drugi od 20 lat zmaga się z rakiem płuc.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Zdobyliśmy szczyt, by pokazać, że trzeba czerpać z życia"

Ostatnia aktualizacja: 09.02.2011 16:47
Udowodniliśmy, że warto mieć marzenia - mówią zdobywcy najwyższego szczytu Andów Aconcagui niepełnosprawni wspinacze Łukasz Żelichowski i Piotr Pogon.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Każdy ma swoje Kilimandżaro

Ostatnia aktualizacja: 07.05.2011 14:00
Zdobył afrykańskie Kilimandżaro, kaukaski Elbrus i kalifornijski El Capitan. Jest człowiekiem, który wszystkich zaraża optymizmem i bardzo ceni sobie każdą sekundą życia – Janek Mela.
rozwiń zwiń