Andrzej Brandstatter: pomaganie dzieciom nadaje życiu sens

Ostatnia aktualizacja: 15.03.2013 12:50
- Kiedy ludzie są całkowicie załamani i myślą, że nic się nie uda, dzieją się cuda. Po tragicznej śmierci syna poznałem kobietę, na której mogłem się oprzeć. To ona namówiła mnie, aby dalej działać artystycznie. To dzięki niej nagrałem płytę życia "Moje pocieszenie" - opowiadał gość Michała Olszańskiego.
Audio
  • Andrzej Brandstatter w "Godzinie prawdy" 15 marca 2013
Andrzej Brandstatter na koncercie XXX Poroniańskie Lato 2004
Andrzej Brandstatter na koncercie XXX Poroniańskie Lato 2004Foto: Anna Zadziorko/ www.brandstatter.pl

Andrzej Brandstatter - muzyk, założyciel zespołu Krywań, tekściarz i tancerz. Jego twórczość od zawsze związana była z górami. Krywań grał tradycyjne góralskie pieśni w nowoczesnych aranżacjach. Zespół odnosił sukcesy na wielu festiwalach, m.in. w Opolu, gdzie w 1978 roku otrzymał nagrodę publiczności. Występowali na koncertach z Marylą Rodowicz i w widowisku teatralnym "Na szkle malowane” w Teatrze Powszechnym w Warszawie. Wszystko zmieniło się w 1992 roku, kiedy zginął 11-letni syn muzyka, Kuba. Został potrącony przez pijanego kierowcę, kiedy szedł odebrać z naprawy swoją gitarę, aby tak jak tata móc założyć zespół. Wkrótce później rozpadło się małżeństwo Brandstattera, który odszedł także z zespołu. Coraz silniej silniej życie utrudniała choroba - stwardnienie rozsiane.

 - Ciężko jest w życiu, że wszystko trzeba przetrwać, ale to, czego doświadczyłem zahartowało mnie do tego, co teraz robię - mówi muzyk. Jak dodaje jego wielką radością są dzieci, którym pomaga fundacja Pro Artis, którą założył razem z żoną Małgorzatą. Cieszą go ich sukcesy, ale też świadomość, że właśnie on, po tylu swoich dramatycznych doświadczeniach, ma szansę pokazać im, że można być szczęśliwym, radosnym. Postępująca choroba z czasem uniemożliwiła mu występy publiczne i granie na instrumentach. Na szczęście cały czas może śpiewać i pisać teksty.

Jak ocenia Andrzej Brandstatter razem z żoną Małgorzatą inaczej patrzą na dzieci, którym pomaga fundacja. Nie jest ważne czy są pełnosprawne czy niepełnosprawne, znaczenie ma tylko ich talent. - Nie sposób przewidzieć, czy ich życie będzie związane z muzyką, ale istotne jest danie im możliwości rozwoju - podkreśla artysta. Fundacja Pro Artis od 7 lat prowadzi Wierchowe Spotkania w Zakopanem. Pomagają artyści, którzy występują razem z dziećmi. Jednym z gości była Urszula, ważną rolę odgrywają także aktorzy, który prowadzą koncerty. Spotkania to jednak nie tylko uroczyste koncerty także 2 tygodniowe warsztaty, wycieczki. Koszt organizacji pobytu podopiecznych fundacji to 500 tys. Fundusze na organizację wydarzenia pomagają zgromadzić m.in. sportowcy. W zeszłym roku fundację wspomógł Adam Małysz przekazując swój strój, który został zlicytowany na antenie Trójki

15 marca 2013 roku zlicytowaliśmy kombinezon Kamila Stocha na rzecz fundacji Andrzeja Brandstattera Pro Artis. Fundacja Pro Artis skupia utalentowane dzieci z całej Polski i pomaga im rozwijać swoje artystyczne pasje. Tegoroczne koncerty w ramach Wierchowych Spotkań  odbędą się w dniach 13-14 lipca.

"Godzina prawdy" na antenie Trójki w każdy piątek w samo południe. Zapraszamy!

Czytaj także

Uciekli z PRL, by wygrać 100 dolarów

Ostatnia aktualizacja: 22.02.2013 23:00
- Z szarej, burej Polski roku 1985, z jej pustymi sklepami, dostaliśmy się do krainy czarów. Przez pierwsze trzy godziny w Szwecji chodziliśmy i oglądaliśmy wszystko wielkimi oczami - opowiada jeden z braci, bohaterów najsłynniejszej ucieczki z Polski lat 80.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Słuchają go dzikie koty

Ostatnia aktualizacja: 03.03.2013 09:31
- Nie problem rozzłościć tygrysa, problemem jest go uspokoić. Zwierzęta czują, że człowiek ma w sobie siłę, nie tylko w głos, ale i psychikę - opowiada Jacek Mikulski trener dzikich zwierząt.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Emerytura - czas, który trzeba wykorzystać maksymalnie

Ostatnia aktualizacja: 09.03.2013 08:13
- W życiu najważniejsze są dwie rzeczy: miłość i praca. Obie z sobą powiązane, ale najważniejsza w tym wszystkimi jest praca nad sobą - mówi w "Godzinie prawdy” pani Halina Duczmal-Pacowska, aktywna emerytka, która dowodzi jak piękna może być jesień życia.
rozwiń zwiń