Zdobywczyni Mount Everestu: nie polecam go każdemu

Ostatnia aktualizacja: 22.01.2018 16:00
- Z tej góry można nie wrócić. Trzeba brać to pod uwagę. Trzeba nabrać doświadczenia w niższych górach, zdobywając kolejne szczyty. Nie warto tych niższych etapów pomijać. Pieniądze i nasza ambicja to nie wszystko - mówi Monika Witkowska, autorka książki "Everest. Góra Gór".
Audio
  • Monika Witkowska: Mount Everest to nie jest góra dla każdego (Do południa/Trójka)
- Przy aklimatyzacji wysokościowej nie ma znaczenia wiek ani płeć, tylko zdolności organizmu. Doświadczeni himalaiści teoretycznie aklimatyzują się lepiej, bo znają swój organizm, choć za każdym razem proces ten może przebiegać nieco inaczej - mówiła Monika Witkowska
- Przy aklimatyzacji wysokościowej nie ma znaczenia wiek ani płeć, tylko zdolności organizmu. Doświadczeni himalaiści teoretycznie aklimatyzują się lepiej, bo znają swój organizm, choć za każdym razem proces ten może przebiegać nieco inaczej - mówiła Monika WitkowskaFoto: Carsten.nebel/Wikipedia/CC

"Everest. Góra Gór" to chronologiczny opis przygotowań, wejścia i zejścia z najwyższej góry świata. Jak przyznaje gość "Do południa", jeśli chodzi o finanse, trzeba być gotowym na wydanie 30 tys. dolarów - zakładając, że decydujemy się na wersję niskobudżetową i wejście od strony nepalskiej. To  wariant bez prywatnego Szerpy, który nosi nam sprzęt i szykuje herbatę w obozie. Samo zezwolenie na wejście na szczyt kosztuje około 10 tys. dolarów, jeśli wyjazd organizujemy przez agencję zajmującą się obsługą wspinaczy i jedziemy w grupie. W grupie, co nie znaczy z osobami znanymi nam wcześniej. - Wspinacze łączą się w grupy, bo wchodzenie samemu się nie kalkuluje. Trzeba wynająć jaki, które poniosą sprzęt, wziąć jedzenie na dwa miesiące. W mojej ekipie było 8 osób, każdy z nas w akcji górskiej wspinał się sam, w ataku szczytowym każdy był sam, każdy szedł swoim tempem, ale wspólne mieliśmy obozy. Już to wiele upraszcza - mówi Monika Witkowska. Jak dodaje, z usług agencji, załatwiającej wszystkie niezbędne pozwolenia i przeloty, korzystają nawet najbardziej doświadczeni himalaiści.

Koszty wypraw to także koszty sprzętu. - Wspinacze oczywiście mają swój sprzęt, ale czasem trzeba go wymienić. Zdobywając Mount Everestu trzeba mieć odzież i sprzęt najwyższej jakości - przyznaje gość "Do południa". Jednak nie zawsze zakup koniecznego ekwipunku jest oczywisty, chodzi m.in. o sprzęt umożliwiający załatwiania potrzeb fizjologicznych… w namiocie. - Na dużych wysokościach nocą nie wychodzi się z namiotu. Jest to nie tylko niewygodne, ale po prostu niebezpieczne. A w Himalajach musimy pić dużo. 4-5 litrów to minimum. Duża ilość płynów konieczna jest to dobrej aklimatyzacji - wyjaśnia Monika Witkowska.

W jej ocenie u stóp Mount Everestu pojawiają się ludzie, którzy widzą góry pierwszy raz, ale to pojedyncze przypadki. Większość osób, które próbuje zdobyć najwyższy szczyt Ziemi to doświadczeni wspinacze, zdobywcy innych ośmiotysięczników. - Góra sama weryfikuje tych, którzy są tam przypadkowo, choć oczywiście za odpowiednie pieniądze można ułatwić sobie wejście. Bardzo wielu ludzi rezygnuje w drodze na szczyt. Okazuje się, że mieli zbyt małe doświadczenia. Źle znoszą nieustające zimno, biegunki, wymioty, bóle głowy, będące skutkiem problemów z aklimatyzacją. Do tego dochodzi bardzo duży stres. Mount Everest nie jest bardzo trudny technicznie, ale nie jest to góra dla każdego. Trzeba znać swoje umiejętności. Tylko w zeszłym roku doszło tam do 9 wypadków śmiertelnych - przypomina rozmówczyni Pawła Drozda.

Monika Witkowska opowiadała o kolejnych etapach aklimatyzacji, treningu wytrzymałościowym i mentalnym, a także o tym, że nawet przerwana wyprawa na Mount Everest jest sukcesem. Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

***

Tytuł audycji: Do południa
Prowadzi: Paweł Drozd
Goście: Monika Witkowska (autorka książki "Everest. Góra Gór")
Data emisji: 22.01.2014

(gs/mp)

Czytaj także

Trzeci biegun Ziemi leży w Himalajach

Ostatnia aktualizacja: 29.05.2013 08:32
Jest ładnym szczytem, ale nie najładniejszym. Nie jest najtrudniejszym szczytem, ale ma jeden niezaprzeczalny walor. Jest najwyższy na świecie. To Mount Everest.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Mount Everest: bez tlenu na 8848 metrach - Tomasza Zimocha spojrzenie na świat…

Ostatnia aktualizacja: 29.05.2013 22:35
21 915 dni temu w piątek 29 maja 1953 roku, zdobyto Mount Everest. Nowozelandczyk Edmund Hillary i Szerpa Tenzing Norgay weszli na najwyższą górę świata. Dla mnie to jedno z epokowych wydarzeń - podkreśla Tomasz Zimoch.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Krzysztof Wielicki na szczycie Lhotse

Ostatnia aktualizacja: 31.12.2015 07:00
25 lat temu, w sylwestra 1988 roku, Krzysztof Wielicki jako pierwszy człowiek na świecie wszedł samotnie na czwartą górę świata - Lhotse.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Szybowcem nad Himalaje. Zobacz niezwykłe zdjęcia!

Ostatnia aktualizacja: 08.01.2014 13:35
- U podnóża gór pogoda jest nieciekawa, kiedy jednak wzniesiemy się ponad chmury, powietrze staje krystalicznie czyste, widać całe pasmo Himalajów, aż po pustynię Gobi - opowiada Sebastian Kawa, wielokrotny mistrz świata w szybownictwie, który pod koniec grudnia przeleciał nad szczytem Annapurny.
rozwiń zwiń