X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Aleksander Doba: kajakarstwem zaraziłem całą rodzinę

Ostatnia aktualizacja: 27.08.2014 12:00
- Mam prawie 68 lat, a czuję się o połowę młodszy. Jak byłem na oceanie, to żeby nie być samotnym, mówiłem do siebie, ptaków i ryb - przyznaje słynny kajakarz w audycji "Do południa".
Audio
  • Samotnie przepłynął Atlantyk. Aleksander Doba w Trójce (Do południa/Trójka)
Aleksander Doba
Aleksander DobaFoto: archiwum prywatne

Kajakarz górski i wyczynowy, ale też szybownik, skoczek spadochronowy, sternik jachtowy, inżynier oraz dziadek dwóch wnuczek - to wszystko w jednej osobie. Aleksander Doba jako pierwszy przepłynął Atlantyk z kontynentu na kontynent jedynie dzięki sile własnych mięśni. Zrobił to dwukrotnie, używając specjalnie zaprojektowanego kajaka. 9 września będzie obchodził swoje 68. urodziny.

Na koncie ma kilka rekordów, a także liczne nagrody i wyróżnienia, również zagraniczne. W pierwszy samotny rejs przez Ocean Atlantycki wyruszył w 2010 roku - i dopiął swego. W zeszłym roku popłynął znowu, by po długiej walce pokonać ten sam ocean w jego najszerszej części. Teraz zaczyna myśleć o kolejnych wyzwaniach.

Aleksander
Aleksander Doba, fot: archiwum prywatne

Kajaki są największą pasją mężczyzny. Stopniowo przekonywał do nich całą rodzinę. Teraz pływa razem ze swoimi synami i kilkuletnimi wnuczkami.

- Przyznam, że jednak bardzo trudno było mi oznajmić żonie, że chcę przepłynąć cały ocean. W zasadzie wszystko już było przygotowane, a na koniec zostawiłem tę rozmowę z nią. Od razu chciała mi to wybić z głowy, ale po prostu obiecałem jej, że wrócę, i dotrzymałem słowa - mówi Aleksander Doba.

Na środku oceanu kajakarz nie musiał martwić się o świeże jedzenie. - Nade mną często pojawiały się latające ryby. One były o tyle niebezpieczne, że bardzo szybko się poruszały. Uważałem, by mi nie zrobiły krzywdy. Te ryby, które uderzyły w pałąki nad moją głową, same wpadały do łodzi. Spróbowałem ich na surowo - były bardzo dobre. Najpierw zjadłem niewiele chcąc sprawdzić, czy nic mi nie będzie. Gdy się okazało, że nie, to potem śmiało je jadłem - opowiada gość Pawła Drozda.

Podczas wyprawy przez ocean Aleksander Doba został okradziony. Bardzo się wtedy cieszył, że zabrano mu dużo pieniędzy. Dlaczego? Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy, którą przeprowadził Paweł Drozd.

"Do południa " na antenie Trójki od poniedziałku do czwartku od godz. 9.05 do 12.00.

(fbi/jp)

Czytaj także

W tym sporcie kto śpi, ten przegrywa. Polski ultrakolarz przejedzie USA

Ostatnia aktualizacja: 22.04.2014 13:20
W marcu Remigiusz Siudziński skończył 40 lat i postanowił sam sobie zrobić prezent. W 12 dni chce przejechać na rowerze 4,8 tys. km, śpiąc maksymalnie po 3 godziny dziennie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jak spełnić marzenia o lataniu? W tunelu aerodynamicznym!

Ostatnia aktualizacja: 11.07.2014 22:19
Każdy marzy o tym by latać. Nie każdy ma jednak odwagę, by skoczyć ze spadochronem z samolotu z wysokości 4 tysięcy metrów. Jest na to pewne rozwiązanie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Przepłynąć Mazowsze kajakiem? To już możliwe

Ostatnia aktualizacja: 02.08.2014 12:47
Piotr Borowy i Piotr Sekunda postanowili wyjść naprzeciw niesłabnącemu zainteresowaniu kajakarstwem wśród osób mieszkających w Warszawie. - Zbadaliśmy szlaki rzeczne na Mazowszu, żeby każdy, kto chce spędzić trochę czasu aktywnie na wodzie, nie był skazany na wyjazd ma Mazury - powiedzieli w Czwórce.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kuba Strzyczkowski walczy z wiatrem na Baltic Polonez Cup

Ostatnia aktualizacja: 12.08.2014 17:40
Regaty Baltic Polonez Cup 2014 wystartowały. Punktualnie o 12:00 sędzia główny z linii startowej na Redzie w Świnoujściu dał sygnał do startu Regatom Poloneza. - Trudny start, trudne warunki, jak zwykle Bałtyk nie zawiódł - śmieje się uczestnik regat Kuba Strzyczkowski. Dziennikarz prowadzi w swojej klasie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wielka wyprawa, czyli 44. finał "Wakacji na dwóch kółkach"

Ostatnia aktualizacja: 12.08.2014 23:15
10 szczęśliwców odebrało we wtorek w siedzibie radiowej Trójki nagrody za najlepsze prace zgłoszone w legendarnym konkursie organizowanym przez Henryka Sytnera. Tegoroczni laureaci pojadą na wyprawę rowerową na Ibizę.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Na piechotę i samotnie przez góry Iranu

Ostatnia aktualizacja: 20.08.2014 14:00
Każdy, kto choć raz zobaczy zdjęcia przywiezione przez Łukasza Supergana z dotychczasowych podróży nie może wątpić, że jego przedsięwzięcia są warte zachodu...
rozwiń zwiń

Czytaj także

Bieg wokół masywu Mont Blanc tylko dla najtwardszych

Ostatnia aktualizacja: 21.08.2014 17:54
"The Northface ultra-trail du Mont Blanc" to bieg w Alpach wokół masywu Mont Blanc. Wiedzie po terytorium Szwajcarii, Włoch i Francji. W biegu głównym biegacze mają do pokonania 168 km w górach. Co powoduje ludźmi, którzy decydują się na takie wyzwanie? Próbuje tłumaczyć Tomasz Klisz, który takie wyzwanie kiedyś podjął.
rozwiń zwiń