X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Diuna - pies, który poszedł w świat

Ostatnia aktualizacja: 16.04.2015 14:30
- Pies ważący powyżej ośmiu kilogramów leci w samolocie pod pokładem, w luku bagażowym, w specjalnej klatce - mówią Agata Włodarczyk i Przemysław Bucharowski, którzy nawet w dalekie i wymagające podróże zabierają ze sobą swojego pupila.
Audio
  • Jak wyglądają dalekie podróże z psem? (Do południa/Trójka)
Diuna zwiedziła ze swoimi właścicielami bardzo odlegle zakątki świata, m.in. była w Mongolii
Diuna zwiedziła ze swoimi właścicielami bardzo odlegle zakątki świata, m.in. była w MongoliiFoto: Przemysław Bucharowski

Podróżować można w pojedynkę, parami, grupowo. Do tego zestawu możliwości dochodzi jeszcze jedna - podróżowanie z psem. Przejście od teorii do praktyki bywa jednak bolesne, szczególnie gdy w grę wchodzi wyjazd na inny kontynent, w objęcia odmiennej kultury.

Schody zaczynają się już na etapie formalności. Pies bowiem musi mieć odpowiednie dokumenty. Przelot samolotem też wymaga przygotowania ze strony właścicieli czworonoga, jak i służb na lotnisku. A kiedy wreszcie nastąpi upragnione lądowanie, np. w Indiach, okazuje się, że miejscowa mentalność i obyczaje względem zwierząt mogą stanowić nie lada problem...

- Loty z psem są stresujące zarówno dla właścicieli, jak i dla psa - mówi właścicielka wilczaka czechosłowackiego i dodaje, że na szczęście Diuna czuje się w klatce bezpiecznie i dobrze znosi loty. Razem byli już m.in. w Himalajach. Wszyscy troje wrócili cali i zdrowi.

Paradoksalnie, podczas podróży z psem problemem bywają ludzie, czego goście Pawła Drozda doświadczyli na przykład w Mongolii. Opowiadają o tym w audycji "Do południa".

***

Tytuł audycji: Do południa

Prowadzi: Paweł Drozd

Goście: Agata Włodarczyk i Przemysław Bucharowski (podróżnicy)

Data emisji: 16.04.2015
Godzina emisji: 10.15

fbi/iwo

Czytaj także

Krzysztof Wielicki: wszystko zaczyna się od marzeń

Ostatnia aktualizacja: 14.03.2015 15:01
Ogólnopolskie Spotkania Podróżników, Żeglarzy i Alpinistów to największa impreza podróżnicza w Polsce. Zaprasza na nią himalaista Krzysztof Wielicki.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zdobywca Kolosa Piotr Strzeżysz: podróże nie zawsze są piękne

Ostatnia aktualizacja: 24.03.2015 14:05
- Tym, którzy nie ruszają się z domu, chciałbym powiedzieć, że podróżowanie wcale nie jest takie miłe, łatwe i piękne. Wiąże się z ogromnymi wyrzeczeniami - wyznaje Piotr Strzeżysz, zdobywca Kolosa 2014 w kategorii "Podróż".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Michał Kozok - siły natury i Ameryka Południowa

Ostatnia aktualizacja: 02.04.2015 15:00
- Pod koniec byłem już zupełnie bez jedzenia. Wtedy przekonałem się, czym jest głód. Nie chciałbym tego powtarzać - mówi Michał Kozok, który w 300 dni zrealizował podróż swoich marzeń.
rozwiń zwiń