X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Martwa Droga - poznaj tajemnicę szlaku umarłych

Ostatnia aktualizacja: 29.10.2013 17:00
- Tajga bardzo szybko odzyskuje to, co jej zabrano. Po nigdy nieukończonej Transpolarnej Magistrali Kolejowej pozostały: nasyp kolejowy, fragmenty torów, wiadukty, liczące nawet po kilkadziesiąt metrów, fragmenty linii energetycznych. Magistralę budowali więźniowie łagrów, dziesiątki tysięcy z nich umarło z wycieńczenia - mówi podróżnik Tomasz Grzywaczewski.
Audio
  • Martwa Droga - poznaj tajemnicę drogi umarłych (Do południa/Trójka)
Tajga pochłonęła tory, porzucone parowozy i baraki, w których mieszkali więźniowie łagrów budujący Transpolarną Magistralę Kolejową
Tajga pochłonęła tory, porzucone parowozy i baraki, w których mieszkali więźniowie łagrów budujący Transpolarną Magistralę Kolejową Foto: Tomasz Grzywaczewski

W roku 1949 setki tysięcy ludzi rozpoczęło budowę ostatniego, monumentalnego dzieła Józefa Stalina – linii kolejowej, która miała ciągnąć się przez 1300 kilometrów w dalekiej, północnej Syberii. Magistrala miała łączyć dwa miasta Salechard nad rzeką Ob i Igarka nad Jenisejem.

Budowę przerwano gwałtownie po 4 latach pracy, po śmierci Stalina. Ukończone wówczas było 700 km trasy. - Przy powstaniu trasy pracowały tysiące więźniów łagrów. Szacunki mówią o 100 tys., a nawet 300 tys. osób pracujących niewolniczo, w nieludzkich warunkach na dalekiej Północy. Ile istnień pochłonęła droga umarłych? Nikt tego nie wie. Mówi się o 20-30 tys., a nawet 120 tys. – przyznaje gość "Do południa", który badał pozostałości magistrali.

Zachowały się także pozostałości łagrów, sowieckich obozów koncentracyjnych. - Więźniowie pracujący niewolniczo przy budowie Transpolarnej Magistrali Kolejowej mieszkali w obozach oddalonych od siebie o 10-15 km. Obecnie większość z nich jest zniszczona albo przez przyrodę, albo przez ludzi. Te położone bliżej cywilizacji zostały rozebrane. Nam udało się dotrzeć do łagrów, które się w większości zachowały. Wciąż stoją tam wieżyczki strażnicze, zasieki z drutu kolczastego, budynki administracji – opowiada Tomasz Grzywaczewski.

Teren budowy trasy opuszczano w pośpiechu . - W ciągu kilku tygodni ewakuowano dziesiątki tysięcy więźniów, cały personel administracyjny, porzucono całe składy, węglarki, lokomotywy, wagony. To wszystko tam pozostało i rdzewieje – mówi gość Pawła Drozda. Jak dodaje, mieszkańcy tych terenów wykorzystują na opał drewno z baraków, w których mieszkali więźniowie. - To zupełnie inna świadomość. Nikt z nas nie wyobraża sobie takiego potraktowania budynków znajdujących się Auschwitz – konstatuje gość "Do południa"

Tomasz Grzywaczewski przyznaje, że warunki panujące w tajdze są ogromnie trudne, nie tylko zimą, kiedy temperatura spada do minus kilkudziesięciu stopni. Paradoksalnie gorzej jest latem, kiedy "wieczna zmarzlina rozmarza zamieniając tajgę i tundrę w wielkie trzęsawisko".

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy, którą przeprowadził Paweł Drozd.

Na audycję "Do południa" zapraszamy od poniedziałku do czwartku od godz. 9.00 do 12.00.

(gs)

Zobacz więcej na temat: Paweł Drozd Rosja Syberia

Czytaj także

Pałkiewicz: polscy zesłańcy tak znani w Rosji, że nawet car im pomagał

Ostatnia aktualizacja: 05.06.2013 17:45
Benedykt Dybowski, Jan Czerski i Aleksander Czekanowski to polscy badacze, na cześć których nazwane zostały góry i rzeki na Syberii. Niestety w Polsce pamięć o nich ginie. Oryginalny pomysł na przywrócenie jej ma podróżnik Jacek Pałkiewicz.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Syberia. O takich miejscach historia milczy

Ostatnia aktualizacja: 29.07.2013 08:33
- W 1940 roku na stacji Buraczicha zatrzymał się pociąg, z którego wysiedli ludzie wywiezieni ze swoich rodzinnych stron. Byli z nimi starzy i chorzy, nawet maleńkie dzieci - mówi o losie polskich zesłańców Elena Kuzniecowa z muzeum w Niandomie.
rozwiń zwiń