X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

"Z psami komunikuję się w indiańskim narzeczu"

Ostatnia aktualizacja: 03.12.2013 18:33
Czterdziestostopniowe mrozy, groźba wypadnięcia z sań w bezkresnej tundrze, w końcu narowiste temperamenty psów, które rwą się do biegu - to tylko kilka z problemów, przed którymi stanie Dariusz Morsztyn, uczestnik prestiżowego wyścigu Finnmarkslopet.
Audio
  • Dariusz Morsztyn o treningu marszera i przygotowaniach do wyścigu Finnmarkslopet (Do południa/Trójka)
Jeden z uczestników wyścigu Finnmarkslopet
Jeden z uczestników wyścigu FinnmarkslopetFoto: SnowDanzer/cc/Wikipedia

Zwycięstwo w tych zawodach gwarantuje sławę. Ale już samo ukończenie rywalizacji to wielka nobilitacja ponieważ Finnmarkslopet, to jeden z najtrudniejszych wyścigów psich zaprzęgów na świecie.

Startują w nim czołówka maszerów. Do pokonania mają nawet 1000 km zaśnieżonej, północnej Norwegii. Dariusz Morsztyn przygotowania do tych zawodów rozpoczął już w październiku.

- Sam start jest już przyjemnością. Najtrudniejszy okres to czas treningu, bo wtedy trzeba odpowiednio ułożyć psy - opowiadał w rozmowie z Pawłem Drozdem w audycji "Do południa". - Ja jestem zwolennikiem treningu naturalnego, którego elementem jest zapewnienie psom dużej swobody biegania - dodał.

W bezśnieżnych warunkach Dariusz Morsztyn, nazywany też  "Biegnącym Wilkiem", zamiast sań wykorzystuje quada. Najtrudniejszym zadaniem dla marszera na tym etapie jest powściągnięcie naturalnej psiej skłonności do biegania, co jest istotne przy gospodarowaniu ich siłami na trasie wyścigu.

- Najważniejsze są psy, które biegną z przodu. Rozmawiam z nimi w jednym z indiańskich narzeczy. Z resztą one też do mnie mówią. Na przykład wzrokiem zapytują, czy biegną we właściwym kierunku - wyjaśniał.

Wyścig Finnmarkslopet rozpoczyna się 8 marca. Najlepsi zawodnicy pokonują trasę 1000 kilometrów w nieco ponad pięć dni. - Teren jest tundrowy, jednostajny, więc trzeba uważać, bo łatwo się zgubić. Jest wprawdzie oznakowanie, ale bywa, że zrywa je wiatr... - opowiadał gość Trójki.

Dariusz Morsztyn zdradził też, że w ciągu trzech dni wyścigu traci na wadze średnio 7-8 kilogramów. Więcej o przygotowaniach marszera i jego psów w nagraniu audycji.

Na audycję "Do południa" zapraszamy od poniedziałku do czwartku od godz. 9.00 do 12.00.

(bch)

Czytaj także

"Nowy Jork. Od Mannahatty do Ground Zero": o mieście, gdzie oddycha się autoironią

Ostatnia aktualizacja: 12.11.2013 14:58
- Na początku buduję fundament i pokazuję, że Nowy Jork jest zbudowany na pieniądzach i na imigrantach. Potem próbuję pokazać jakie jest ciało tego miasta, jego trzewia, a w kolejnej części staram się wniknąć w jego duszę – tak o książce "Nowy Jork. Od Mannahatty do Ground Zero” mówi jej autorka Magdalena Rittenhouse.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Polski ślad w Kamerunie. Co wiemy o niezwykłej osadzie?

Ostatnia aktualizacja: 27.11.2013 16:00
W 1883 roku w Kamerunie pojawia się grupa białych podróżników. Liderem grupy był dwudziestokilkuletni Polak urodzony w Wielkopolsce, Stefan Szolc-Rogoziński.
rozwiń zwiń